Copy LinkXFacebookShare

Czy należy oddać walkę z wirusem ASF w ręce jednej instytucji?

Wirus ASF został w tym roku wykryty już w 42 gospodarstwach trzodowych w Polsce. Wielu hodowców obawia się jednak, że to nie koniec.

– Jesteśmy obłożeni ograniczeniami w związku z ASF-em, przez co eksport naszych produktów do krajów trzecich jest ograniczony, a strefy ograniczają możliwość rozwoju produkcji – mówi Bartosz Czarniak*.

Zdaniem hodowcy potrzebne jest działanie zmierzające do powołania w Polsce jednej osoby odpowiedzialnej za zwalczenie tego wirusa.

– Nie może być tak jak dotychczas, że problem ten rozbity jest w działaniach na trzy ministerstwa – podkreśla Czarniak.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zajmuje się wirusem w gospodarstwach. Ministerstwo Klimatu i Środowiska, zajmuje się wirusem w przyrodzie, czyli populacją dzików. Z kolei Ministerstwo Finansów decyduje, jakie środki są przeznaczane na poszczególne działania.

– Konieczna jest jedna instytucja, która będzie posiadać możliwości realizacji wszystkich tych kompetencji poszczególnych ministerstw. Dopiero wtedy możliwe będzie uskutecznianie walki z wirusem ASF – mówi Czarniak dodając:

– Moim zdaniem i wielu specjalistów w dziedzinie świń, taką osobą odpowiedzialną za wirus powinien być główny lekarz weterynarii mający najszerszą wiedzę z zakresu etiologii wirusa i tego, jak go zwalczać.

* Bartosz Czarniak jest hodowcą świń oraz rzecznikiem prasowym Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS.

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”