Copy LinkXFacebookShare

Rynek świń upodabnia się do drobiarskiego?

Rynek trzody chlewnej coraz bardziej zaczyna się koncentrować i przypominać sektor drobiarski.

Unia Europejska ze względu na wysokie standardy produkcji, a także na prowadzoną politykę klimatyczną, powoduje coraz wyższe koszty produkcji świń.

– Taka sytuacja powoduje, że jesteśmy bardzo nieodporni na zawirowania cenowe i podatni na popadanie w tarapaty finansowe ze względu na ceny skupu – mówi Bartosz Czarniak*.

W takiej sytuacji na rynku trzody chlewnej utrzymują się coraz częściej tylko najwięksi albo korporacje, które swoje zarobki opierają nie na zysku jednostkowym, ale masowym.

– Tak dzieje się w drobiarstwie. Na jednym kurczaku producent zarabia np. 1 zł, dlatego utrzymuje w kurnikach kilka, kilkanaście tysięcy sztuk, aby móc zwielokrotnić swój dochód – zauważa Czarniak dodając:

– Podobnie zaczyna dziać się w branży trzody chlewnej, co wypycha na margines gospodarstwa rodzinne. Według mnie będzie to dla Europy gorsze, aniżeli upadek polityki klimatycznej.

* Bartosz Czarniak jest hodowcą świń oraz rzecznikiem prasowym Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS.

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”