Copy LinkXFacebookShare

Grupa Azoty pokazała najnowsze dane. Produkcja nawozów poszła w górę

Odnotowaliśmy wyższe zapotrzebowanie na nawozy w naszej autoryzowanej sieci dystrybucji – powiedział dyrektor generalny Grupy Azoty S.A. Zbigniew Paprocki w kontekście opublikowanych przez koncern szacunkowych wolumenów produkcji za luty br.

Z przedstawionych przez grupę danych wynika, że produkcja nawozów azotowych w jej spółkach wzrosła względem stycznia – szacunkowe wolumeny za luty to 252 tys. ton w porównaniu do 199 tys. ton za styczeń.

„Wzrost poziomów produkcji został odnotowany również w przypadku nawozów wieloskładnikowych – w lutym szacunkowe poziomy to 57 tys. ton względem 48 tys. ton w styczniu. Z kolei w przypadku nawozów specjalistycznych szacunkowe poziomy produkcji w lutym to 26 tys. ton w porównaniu do 25 tys. ton w styczniu” – czytamy w komunikacie Grupy Azoty.

Jak w nim dodano, istotny wzrost produkcji odnotowano także w obszarze mocznika. Powstało go 80 tys. ton w lutym w porównaniu do 48 tys. ton w styczniu.

Wzrosły również nieznacznie poziomy produkcji w pigmentach, tj. 2 tys. ton w lutym względem 1 tys. ton w styczniu oraz w OXO – 13 tys. ton w lutym w porównaniu do 11 tys. ton w styczniu.

„Odbicie w szacunkowych wolumenach produkcyjnych za luty w przypadku nawozów wskazuje, że odnotowaliśmy wyższe zapotrzebowanie na nawozy od naszej autoryzowanej sieci dystrybucji w kontekście zbliżającego się sezonu nawozowego i terminów aplikacji. Można więc powiedzieć, że obserwowane wzrosty to efekt w dużej mierze czynników zewnętrznych. Aby mówić o długoterminowej, rentownej produkcji, niezbędne jest wdrożenie odpowiednich działań optymalizujących i to nasz cel na najbliższe miesiące” – stwierdził cytowany w komunikacie Zbigniew Paprocki, dyrektor generalny i członek Zarządu Grupy Azoty S.A.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”