Komisarz ds. energii: UE nie może zamknąć granic dla importu paneli słonecznych
fotowczerw_fot._psp
36 proc. badanych uważa, że do roku 2050 OZE, jak np. fotowoltaika, zastąpią paliwa kopalne. Fot. PSP
Unia Europejska powinna wspierać borykających się z trudnościami europejskich producentów paneli fotowoltaicznych, ale nie może zamknąć swoich granic przed ich importem – powiedziała w poniedziałek komisarz UE ds. energii Kadri Simson.
Unijne firmy zajmujące się produkcją paneli słonecznych mają trudności z konkurowaniem z chińskimi, które oferują tańsze produkty.
Simson wykluczyła jednak zamknięcie granic dla importu, co jej zdaniem mogłoby zagrozić zdolności UE do zainstalowania wystarczającej liczby paneli, aby spełnić cele klimatyczne. Większość paneli i części instalowanych w UE pochodzi z Chin.
„Istnieją różne propozycje, w jaki sposób możemy wesprzeć nasz przemysł, ale najwyraźniej nie możemy zamknąć naszych granic, ponieważ potrzebujemy paneli słonecznych” – powiedziała Simson przed spotkaniem ministrów energii krajów UE, cytowana przez agencję Reutera.
„Musimy wspierać nasz przemysł, ale potrzebujemy wszystkich produktów, aby osiągnąć nasze bardzo ambitne cele” – dodała.
Podobną opinię wyraził niemiecki sekretarz stanu ds. energetyki Sven Giegold.
„Niemcy przedstawią środki mające na celu wsparcie lokalnej produkcji technologii fotowoltaicznej. Środki ochrony handlu nie są pomocne” – powiedział po przybyciu na spotkanie ministrów energii krajów UE w Brukseli.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
Uwaga, ważny nabór wystartował. Gospodarstwa mogą pozyskać środki na inwestycje w OZE
„Mój Prąd” właściwie wyczerpany, nabór na „Energię dla wsi” też może być skrócony
Uważajcie przy „Czystym Powietrzu”! Inwestor został z niczym i ma zwrócić 60 tys. zł dotacji
