Copy LinkXFacebookShare

Dobrostan bydła przynosi korzyści, ale sporo kosztuje

Hodowcy bydła mlecznego nieustannie inwestują w dobrostan zwierząt. Poprawiając warunki środowiskowe utrzymania wpływają na ich lepsze zdrowie i tym samym zwiększają opłacalność produkcji.

– Musimy pamiętać o tym, że w ostatnich latach producenci mleka mocno zainwestowali w nowe technologie poprawiające jakość pozyskiwanego surowca oraz dobrostan zwierząt. My widzimy konieczność ciągłego podnoszenia warunków utrzymania krów i chcemy to robić, ale mamy również świadomość, że to mocno wpływa na koszty produkcji – mówi Leszek Hądzlik, Prezydent Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

– Stopniowo modernizujemy główną produkcyjną oborę. Wymieniliśmy poidła oraz doposażyliśmy ją w czochradła, co istotnie podniosło dobrostan krów i wpłynęło na większą produkcję mleka – mówi Jarosław Bereźnicki, prezes zarządu Ośrodka Hodowli Zarodowej Przerzeczyn Zdrój Sp. z o.o. dodając:

– Spełniliśmy także wymogi dobrostanu dla krów rasy zachowawczej, które również mamy w swoim stadzie. Dzięki temu możemy liczyć na pełną dopłatę za dobrostan zwierząt w wysokości około 150 tys. złotych, co w tak trudnych czasach stanowi istotny zastrzyk finansowy.

Największe zmiany hodowcy zrealizowali w sektorze cieląt przeznaczając jeden z jałowników na cielętnik.

– Budynek przeszedł kompleksową modernizację i rozbudowę, zmieniliśmy poszycie dachowe tj. eternit zastąpiliśmy eurofalą z prześwietleniami, dzięki czemu jest w nim dużo światła. Wylaliśmy posadzkę i zamontowaliśmy nowe grodzenia – mówi Jarosław Bereźnicki.

Cielęta w OHZ Przerzeczyn Zdrój przechodzą teraz z budek bezpośrednio do budynku znajdującego się tuż obok bez stresu, jaki wcześniej towarzyszył im przy transporcie do drugiego gospodarstwa oddalonego o kilka kilometrów.

– Wszystko wpływa na poprawę zdrowia i mniejsze koszty związane z leczeniem. Skończyły się problemy zdrowotne w odchowie cieląt. W ostatnich trzech miesiącach chorowały tylko dwie sztuki, których leczenie zakończyło się bardzo szybko powrotem do pełnego zdrowia zwierząt – podkreśla Bereźnicki.

Wyższy dobrostan zwierząt przynosi więc niezaprzeczalne korzyści. Jednak obecne koszty produkcji są na tyle wysokie, że hodowcy starają się wykonywać wyłącznie te prace, które są konieczne.

– Rolnicy boją się realizować większe inwestycje. Patrząc na obecne ceny kosztów produkcji, ale także materiałów budowlanych, w ogóle mnie to nie dziwi – mówi Leszek Hądzlik.

– Obecnie wykonujemy tylko te inwestycje, które były wcześniej zaplanowane lub są niezbędne do tego, aby odtwarzać zamortyzowany majątek spółki. Trzeba po prostu uważać, aby nie przeinwestować – podsumowuje Jarosław Bereźnicki.

Więcej informacji na temat hodowli bydła oraz produkcji mleka znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Bydło"  ZAPRENUMERUJ

Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)



Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”