Copy LinkXFacebookShare

Grupa Azoty namawia do zakupów. Kupować?

Grupa Azoty rekomenduje, aby nie zwlekać z zaopatrzeniem w nawozy, bo wiosną mogą wystąpić ich niedobory. Czy rolnicy powinni zastosować się do tych sugestii?

Moim zdaniem zakup nawozów przy obecnych cenach nie ma sensu, bo jest on nieopłacalny. I nie ma większego znaczenia czy będą o 100 zł na tonie droższe czy też tańsze. W rolnictwie najważniejsza jest matematyka i twardo należy trzymać się wyników kalkulacji.

Wydaje mi się, że w prawidłowo prowadzonym gospodarstwie, którego właściciel dotychczas dbał o utrzymywanie optymalnego odczynu gleby i jej zasobność w przyswajalne formy składników pokarmowych jednoroczna rezygnacja z nawożenia nie powinna spowodować drastycznej obniżki plonów i jego jakości. W lepszej sytuacji są też ci rolnicy, którzy stosują nawozy naturalne, a gdy nie mają zwierząt, to pozostawiają na polu słomę zbóż, która jest cennym źródłem materii organicznej, a ze składników mineralnych – potasu.

Być może w najbliższym sezonie więcej rolników doceni rośliny bobowate grubonasienne (strączkowe), które same nie wymagają nawożenia azotem mineralnym, a pozostawiają stanowisko wzbogacone w ten składnik dla upraw następczych. 

Każdy z rolników sam musi sam decyzję: czy kupować nawozy teraz, czy czekać na dalszy rozwój sytuacji? To są jego ciężko zarobione pieniądze, które może wydać tylko raz. Nie można działać pochopnie. 

  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”