Copy LinkXFacebookShare

Nie dostali zapłaty za byki. Hodowla stanęła

Problemy z płatnościami ze strony kontrahentów pogrzebały już niejedno gospodarstwo. Niestety, wciąż dochodzi do dramatów. Rolnikom spod Płońska na Mazowszu firma nie zapłaciła za byki i hodowla właściwie stanęła.

– Człowiek się napracuje na tej wsi i nic z tego nie ma. To jest najgorsze – mówi pan Zbigniew na wstępie reportażu "Interwencji" w Polsacie. Rolnictwem zaraził syna, który teraz jest właścicielem zagrody, ale gospodarują razem.

– W 2011 roku rodzice przepisali mi gospodarstwo i zacząłem hodować bydło. Utrzymywaliśmy razem z tatą nawet do 40 sztuk. Chciałem, żeby obora nie stała pusta – opowiada pan Arkadiusz.

Niestety, ale obora jest właśnie pusta. Stało się tak w wyniku transakcji z marca 2019 roku, gdy rolnicy spod Płońska sprzedali 5 byków pewnej mazowieckiej firmie. Jej właścicielką była na papierze kobieta, ale interes załatwiał z gospodarzami jej mąż.

Firma przejęła bydło, ale nie przelała należnych 26 tysięcy złotych za zwierzęta, choć termin płatności na fakturze wynosił 14 dni. Brak tego zastrzyku finansowego zachwiał kondycją i przyszłością gospodarstwa.

– Mieliśmy akurat kredyt do spłaty, no to popożyczałem trochę pieniędzy od znajomych, od rodziny. No bo nikt też nie wyjmie z kieszeni takiej puli na ratę, jaka była, czyli przeszło 20 tysięcy zł – wyjaśnia pan Zbigniew.


Jego syn przyznaje, że teraz obora jest niezasiedlona, bo nie było za co kupić bydła. – Zakończyliśmy chów. Zajmujemy się tylko produkcją roślinną. Poszedłem do pracy, dodatkowo dorabiam w ochronie w Warszawie – tłumaczy pan Arkadiusz.

Rolnicy wzywali firmę do zapłaty, a gdy to nie przyniosło skutku, skierowali sprawę do sądu. Ten wydał nakaz zapłaty, ale powstał problem z wyegzekwowaniem pieniędzy od dłużniczki.

– Jedynym majątkiem, który udało się ustalić i który mógłby stanowić źródło zaspokojenia, była nieruchomość, tyle tylko że jest majątkiem wspólnym, dorobkowym dłużnika i jego małżonka. Niestety, przepisy mówią, że jeżeli chcemy doprowadzić do spieniężenia nieruchomości, to wierzyciel musi uzyskać niejako pewnego rodzaju wyrok na drugiego małżonka. Musi wykazać, że drugi z małżonków wiedział bądź wydał zgodę na podjęcie takiego zobowiązania – informuje Krzysztof Pietrzyk, rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej.

Ekipa "Interwencji" bezskutecznie próbowała skontaktować się z małżeństwem z firmy zarówno telefonicznie, e-mailowo, jak i osobiście. Poszkodowani rolnicy ponownie będą musieli zwrócić się o pomoc do sądu.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”