Copy LinkXFacebookShare

„Piątka” dzieli nawet senatorów PiS. Jackowski: to bubel prawny

Senacka Komisja Ustawodawcza zdecydowała, że w czwartek nie będzie głosować nad poprawkami do noweli ustawy o ochronie zwierząt. Pracę mają być kontynuowane w poniedziałek. Senatorowie wysłuchali ekspertów i zgłosili poprawki.

Wniosek o przełożenie głosowania nad poprawkami złożył senator Adam Szejnfeld (KO), który bardzo ostro krytykował sejmowy tryb prac nad ustawą.

– Chciałbym złożyć wniosek formalny, aby ad hoc nie rozstrzygać w głosowaniu żadnych poprawek, bo byśmy się wpisali w tą złą metodę sejmowej większości procedowania ustaw w pośpiechu – powiedział Szejnfeld.

Większość komisji przychyliła się do jego wniosku. Wcześniej senatorowie różnych klubów zgłosili poprawki do ustawy.

Wicemarszałek Senatu Marek Pęk złożył poprawki w imieniu klubu PiS. Dotyczą, jak mówił, m.in. definicji psa rasowego, włączenia szefa MSWiA w określanie warunków utrzymania zwierząt wykorzystywanych m.in. do celów sportowych, filmowych i specjalnych czy wydawania pozwoleń na prowadzenie schronisk dla zwierząt. Zaznaczył, że senatorowie PiS nie wykluczają, iż podczas debaty w Senacie zostaną przez nich złożone kolejne poprawki.

Pęk podczas czwartkowego posiedzenia Komisji Ustawodawczej przekonywał, że nowela ustawy o ochronie zwierząt jest dobra, konieczna i trzeba ją poprzeć, a jej ważną wartością jest szeroki kompromis polityczny ponad podziałami w Sejmie.

Jednolitego stanowiska nie było jednak wśród samych senatorów PiS. Jan Maria Jackowski ocenił, że treść ustawy, która wyszła z Sejmu, jest "bublem prawnym".

– Bez względu na to, co kto myśli o zagadnieniach, które reguluje, to jednak poziom legislacji jest wyjątkowo słaby. To trochę przypomina sytuację, jak chcielibyśmy z kurtki roboczej zrobić frak – najlepszy krawiec może mieć z tym ogromny problem – mówił.

Senator Jerzy Czerwiński z PiS odniósł się do zapisu ograniczającego ubój rytualny tylko do wykonywanego na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Zasugerował jego niespójność z istniejącymi dotychczas przepisami oraz wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w tej kwestii.

Podobny problem zgłaszał występujący jako ekspert konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. Przekonywał, że w noweli jest kilka elementów rażąco sprzecznych z konstytucją.

Zwrócił uwagę, że ograniczenie uboju rytualnego tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych jest też niezgodne z unijną zasadą swobodnego przepływu towarów. Zauważył przy tym, że określenie „na potrzeby krajowych związków wyznaniowych” jest nieprecyzyjne.

Także senatorowie PSL Jan Filip Libicki i Ryszard Bober przekonywali, że nie można zgodzić się na zakaz uboju rytualnego. Zaproponowali szereg poprawek, m.in. zmierzających do tego, aby przedstawiciele stowarzyszeń nie mieli prawa wejść do rolnika i mu powiedzieć, że źle hoduje zwierzęta.

Odmienny pogląd w sprawie uboju rytualnego przedstawił inny ekspert prof. Andrzej Elżanowski. Podkreślił, że cierpienia zwierząt podczas takiego uboju są dużo większe niż w przypadku uboju standardowego.

Dr Robert Mroczek z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej zwracał uwagę, że Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej i szóstym pod względem produkcji mięsa wołowego, więc jakiekolwiek zmiany przepisów mocno wpłyną na rynek.

Długą listę uwag i zastrzeżeń do ustawy przedstawiło senackie Biuro Legislacyjne – m.in. do problemu notyfikacji. Przedstawiciel biura ocenił też, że przepisy przejściowe do noweli ws. ochrony zwierząt są niezrozumiałe, niespójne i wymagają szczególnej analizy pod kątem zakresu skutków wprowadzonych regulacji.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”