Copy LinkXFacebookShare

Cena skupu mleka spadnie do 1 zł za litr?

COVID-19 wywołał ograniczenia w eksporcie mleka oraz spadek konsumpcji wewnętrznej. Może to wywołać upadki najsłabszych mleczarni i gospodarstw produkujących mleko.
 
– Eksport mleka nie załamie się całkowicie, ale znacząco spadnie. Spadnie też konsumpcja wewnętrzna, co sumarycznie spowoduje upadek najsłabszych mleczarni i gospodarstw produkujących mleko. U pozostałych nastąpi redukcja produkcji wymuszona administracyjnie lub poprzez cenę – w informacji prasowej komentuje Edward Bajko, Prezes Spółdzielczej Mleczarni Spomlek.
 
Jego zdaniem wielu rolników będzie chciało zrekompensować sobie niższą cenę zwiększoną produkcją mleka, co spowoduje dalsze jej spadki.
Aby tego uniknąć warto wprowadzić administracyjne ograniczenie produkcji. Potrzebna jest również unijna interwencja.
 
Jak podkreślił Edward Bajko nadwyżki surowca w wyniku ograniczenia eksportu na rynki trzecie i obniżenia konsumpcji na rynku wewnętrznym nie są zjawiskiem nowym, chociaż nigdy dotąd powody nie były tak dramatyczne i nie stawało się to tak nagle. 
 
– Unia Europejska ma instrumenty łagodzące skutki nadpodaży surowca, które zostały wypracowane wiele lat temu i wielokrotnie już były używane. Chodzi oczywiście o interwencyjne zakupy mleka w proszku, masła i serów, a także dopłaty do prywatnego przechowywania tych produktów – mówił prezes.
 
W jego opinii problemem może stać się poziom ceny interwencyjnej, która od lat jest niska.
 
W efekcie interwencja rusza w praktyce dopiero przy kompletnym załamaniu rynku. Dlatego poziom cen interwencyjnych powinien być ustalony na nowo na podstawie aktualnych kosztów produkcji mleka.
– Rozumiem, że trudno teraz ustawić priorytety w sytuacji pandemii w Europie i na świecie, ale infrastruktura spożywcza powinna stać na podium. Koniecznie trzeba zadbać o producentów żywności, których upadek będzie miał nieodwracalne skutki dla gospodarki – tłumaczył Bajko.
 
Jak podkreślił prezes obniżki cen mleka w skupie wydają się być nieuniknione. Przewiduje on, że nie uda się całości produkcji mleczarskiej ulokować na rynku i UE podejmie interwencję. 
 
Wówczas to cena, przy której nastąpi interwencja, zadecyduje o poziomie, do którego spadnie cena surowca. Może być to poziom niewiele ponad 1 zł za litr. 
 
Obecnie mleczarnia Spomlek nie planuje żadnych ograniczeń w skupie mleka.  
 
W razie potrzeby zakład zacznie produkować mleko w proszku i masło zamiast serów, ponieważ potrzeba do tego mniejszej liczby pracowników i łatwiej te produkty magazynować.
 
– Ogromną wadą takiego rozwiązania są już dzisiaj niskie ceny na te produkty, a przypuszczam, że będą jeszcze dużo niższe. Wymagałoby to odpowiedniego obniżenia ceny mleka dla rolników – tłumaczył Edward Bajko.
 

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”