Copy LinkXFacebookShare

Likwidacja strefy niebieskiej ASF jest zasadna?

Pojawienie się ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF) w stadzie trzody chlewnej skutkuje wyznaczeniem strefy niebieskiej. Zdaniem ekspertów restrykcje tam obowiązujące nie zawsze wpływają na poprawę sytuacji epizootycznej kraju i powinny być jak najszybciej zmienione.
 
Strefa niebieska jest wyznaczana w celu uniknięcia sytuacji, w której wirus ASF trafi wraz z zakażonymi zwierzętami do innych stad lub produktów wieprzowych.
 
Ograniczenia w przemieszczaniu trzody chlewnej są w takim przypadku konieczne, bo hamują rozprzestrzenianie się wirusa.
 
Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG wnioskuje o jak najszybsze i racjonalne znoszenie stref niebieskich oraz korektę niektórych uregulowań w nich obowiązujących.
 
Eksperci chcą, aby strefy niebieskie były przekwalifikowywane na czerwone w sytuacji, gdy na danym terenie od dłuższego czasu nie odnotowywano ognisk ASF. 
 
Przypominają jednocześnie, że zniesienie stref odbywa się stopniowo. Strefa niebieska przechodzi w czerwoną, następnie w żółtą, aby na końcu stać się strefą białą, która jest wolna od wirusa.
 
Zniesienie strefy niebieskiej do czerwonej, w której także obowiązują restrykcje w przemieszczaniu zwierząt, nie zmieni zasadniczo koniecznej liczby kontroli i zaangażowania Inspekcji Weterynaryjnej. 
 
Przepisy obowiązujące w Unii Europejskiej wymagają, aby przemieszczane świnie do rzeźni zlokalizowanej poza strefą niebieską pochodziły z gospodarstwa, do którego nie wprowadzano żadnych świń przez ostatnie 30 dni. 
 
Przepis ten nie uwzględnia odstępstw dla chlewni objętych wspólną bioasekuracją, gdzie jest prowadzone cotygodniowe badanie w kierunku ASF wykonywane przez tego samego właściciela obu obiektów. 
 
W efekcie tuczarnie położone w strefie niebieskiej, do których wprowadzane są prosięta w cyklu tygodniowym są pozbawione możliwości sprzedaży tuczników do rzeźni poza strefą niebieską bez naruszenia przepisów.
 
Eksperci podają również przykład, gdzie ojciec przepisuje na syna budynek tuczu, a sam zajmuje się stadem podstawowym.
 
W takim przypadku mimo, że cała produkcja odbywa się w cyklu zamkniętym w jednym obiekcie, syn także nie może sprzedawać tuczników do rzeźni poza strefą niebieską.
 
Powyższe sytuacje są przykładem nadmiernych restrykcji w strefie niebieskiej, które zdaniem ekspertów nic nie wnoszą do poprawy sytuacji epizootycznej kraju i powinny być jak najszybciej zmienione.
 
  • Więcej aktualnych informacji na temat afrykańskiego pomoru świń znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu Hoduj z Głową Świnie. ZAPRENUMERUJ

 

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”