Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy i przemysł mięsny są przygotowani na koronawirusa?

Afrykański pomór świń wciąż nie został zwalczony, a rolnictwo musi przyjąć kolejny cios w postaci koronawirusa.

Liczba potwierdzonych zakażeń COVID-19 z dnia na dzień rośnie, a Główny Inspektorat Sanitarny oraz Ministerstwo Zdrowia wydają komunikaty i broszury o aktywnym przeciwstawianiu się wirusowi.

Producenci mięsa oraz rolnicy mieli do czynienia z kryzysem wirusów na długo przed wybuchem paniki związanej z COVID-19.

ASF jak i nowe ogniska ptasiej grypy wymusiły w gospodarstwach dodatkowe środki ostrożności oraz higieny, aby zapobiec przedostawaniu się chorób, które przenosić mógł również człowiek. Teraz te działania przynoszą korzyści, o których wcześniej nawet nie myślano.

Hodowcy znacząco podnieśli standardy bioasekuracji w swoich gospodarstwach. Zainwestowali w ogrodzenia, a niektórzy także wydzielili na swoich fermach strefy brudne i czyste.

Właściciele gospodarstw wprowadzili wymóg dokładnego mycia i dezynfekcji obejmujący nie tylko pracowników, ale również infrastrukturę, narzędzia, czy dostarczane na teren fermy towary i produkty.

– To wszystko w pewnym momencie może przypominać fort, ale tak naprawdę służy ochronie, znacząco zmniejszając możliwości kontaktu z wirusem – komentuje Alina Menżyńska, Wiceprzewodnicząca Zespołu do Spraw Opracowania Standardów Dobrostanu Zwierząt Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wstęp do gospodarstw mają tylko osoby upoważnione, a ciągłe inwestycje w poprawę bezpieczeństwa spowodowały, że duża część największych ferm prowadzących chów świń jest jednocześnie dobrze przygotowana do obrony przed koronawirusem pod względem sanitarnym.

– Naszym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa zarówno pracownikom, jak i naszym zwierzętom. Obecnie dysponujemy nie tylko niezbędnym do ochrony i przeciwdziałania zapleczem odkażającym, ale również doświadczeniem oraz wiedzą jak wykorzystać to w praktyce – komentuje Grzegorz Brodziak, Dyrektor Zarządzający Goodvalley.

Grzegorz Brodziak podkreśla, że najważniejsze jest zachowanie spokoju oraz prowadzenie świadomej i skutecznej profilaktyki w myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

Do tego bardzo ważne jest zachowanie przez wszystkich ogólnych zasad higieny i bezpieczeństwa w codziennym funkcjonowaniu poza miejscem pracy.



Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”