Polska wołowina podbije Chiny? Zdobycie tego rynku jest piekielnie trudne
bydlo_miesne
Limit dostaw do UE wysokiej klasy wołowiny znów nie zostanie zrealizowany. Fot. Mirosław Lewandowski
Licząca blisko 1,4 mld ludności Chińska Republika Ludowa to jeden z kluczowych rynków dla producentów żywności na świecie. W Chinach chce sprzedawać każdy, bo tamtejsze ceny gwarantują świetny zysk.
Kłopot w tym, że wejść na chiński rynek jest bardzo trudno, a utrzymanie gwarantuje jedynie najwyższa jakość dostarczanych produktów.
Jednym z krajów, któremu udało się zaistnieć w Chinach jest Argentyna. Tamtejsi producenci uzyskali dostęp do chińskiego rynku chłodzonej wołowiny z kością i bez kości.
– W ubiegłym roku eksport tylko mrożonej wołowiny z Argentyny do Chin osiągnął 1 mld dolarów, notując wzrost o 90 proc. rok do roku – poinformował Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, a jednocześnie szef Rady Sektora Wołowiny.
Skoro udało się argentyńskim producentom wołowiny, to może warto zawalczyć o Chiny? Podczas dyskusji na Twitterze Jacek Strzelecki, który na co dzień obserwuje i analizuje zmiany na chińskim rynku rolno-spożywczym podkreślił, że "trzeba otworzyć rynek a potem mieć determinację w jego zdobywaniu".
"I trzeba włożyć w dział fantastyki pomysły, że będziemy robić stąd interesy a nie w Chinach. No chyba że chcemy sprzedawać śladowe, butikowe ilości to wtedy tak. By zdobyć Chiny trzeba być na miejscu – na stałe!" – zaznaczył Strzelecki.
Trzeba otworzyć rynek a potem mieć determinację w jego zdobywaniu. I trzeba włożyć w dział fantastyki pomysły, że będziemy robić stąd interesy a nie w Chinach. No chyba że chcemy sprzedawać śladowe, butikowe ilości to wtedy tak. By zdobyć Chiny trzeba być na miejscu – na stałe!
— Jacek Strzelecki (@jackostrzelecki) 26 czerwca 2019
Właśnie dlatego pojawił się pomysł, aby w Chinach powstało stałe przedstawicielstwo polskiej Rady Sektora Wołowiny. Możliwą lokalizacją jest np. Pekin lub Szanghaj. "Jeśli ma się właściwą strategię na chiński rynek to to gdzie mamy biuro jest sprawą drugorzędną. Może Pekin lub Szanghaj, ale trzeba być wszędzie tam gdzie wołowiną się handluje i obraca, gdzie sprzedaje i kupuje bydło mięsne it" – przyznał Jacek Strzelecki.
Wzorem do naśladowania ma być biuro Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej, które funkcjonuje w Szanghaju. "Jeśli inne organizacje poprą ten pomysł, to taki wniosek jedna z organizacji złoży w sierpniu do Fundusz Promocji" – oświadczył Jerzy Wierzbicki.
Szybko poparł go Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, który jest członkiem Rady Sektora Wołowiny. "Chyba jesteśmy jednomyślni, ze Chiny powinny być jednym z kluczowych rynków dla polskiej wołowiny w planie działań FPMW" – przyznał Zarzecki.
Byłem w przedstawicielstwie @krd_ig w Szanghaju, przy okazji HLM z Komisarzem Hoganem, stąd moje pytanie do Jacka. Myśl chodzi mi po głowie od ub roku 😀
— Jerzy Wierzbicki (@WierzbickiJerzy) 26 czerwca 2019
Jeśli inne organizacje poprą ten pomysł to taki wniosek jedna z organizacji złoży w sierpniu do Fundusz Promocji.
"Świetny pomysł. W kupie jest siła. Tak właśnie trzeba. Jeśli osobno to szkoda czasu i pieniędzy, chyba że chcemy sprzedawać tam jeden kontener rocznie" – zaznaczył Jacek Strzelecki.
Radę Sektora Wołowiny tworzy sześć organizacji branżowych: Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Polskie Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, Federacja Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych, Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy Rzeczypospolitej Polskiej oraz Związek Polskie Mięso
Porozumienie organizacji branżowych pod tytułem "Polska Wołowina 2022" zostało zawarte 8 grudnia 2016 r., by wspólnie opracować i wdrażać strategię rozwoju polskiego sektora wołowiny. Prace nad opracowaniem strategii "Polska Wołowina 2022" sfinansowano ze środków Funduszu Promocji Mięsa Wołowego.

