Copy LinkXFacebookShare

Nie ma decyzji w sprawie bezpańskich krów z Deszczna

Sytuacja dotycząca wolno żyjących krów w gminie Deszczno jest skomplikowana i wymaga wielowątkowej analizy. Na razie nie została podjęta decyzja, co dalej będzie ze stadem – poinformował w piątek w komunikacie Główny Lekarz Weterynarii.

Chodzi o dzikie stado bydła liczące 170-180 sztuk, które od wielu lat żyje na wolności w woj. lubuskim, wypasając się na polach rolników.

Są to zwierzęta niezarejestrowane, nie mają właściciela i nie są pod opieką weterynaryjną.

"Sytuacja dotycząca zwierząt jest bardzo skomplikowana i wymaga wielowątkowej analizy. W ostatnim czasie odbyło się szereg spotkań konsultacyjnych z przedstawicielami organizacji zajmujących się ochroną zwierząt, organizacji hodowców bydła, a także posiedzenie Rady Sanitarno-Epizootycznej poświęcone branym pod uwagę opcjom rozwiązania ww. sytuacji wraz z oceną ich skutków" – poinformował Główny Lekarz Weterynarii w komunikacie.

Obecnie Inspekcja Weterynaryjna czeka na ostateczne stanowisko Rady, które będzie ważną opinią w sprawie. Ponadto, cały czas analizowane są przepisy krajowe i unijne oraz opinie prawne wpływające do Głównego Lekarza Weterynarii od podmiotów zainteresowanych sprawą.

W związku z tym, na razie nie zostały podjęte żadne decyzje dotyczące zwierząt, które obecnie znajdują się pod opieką organizacji społecznych oraz wójta gminy Deszczno – oświadczył szef weterynarii.

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”