Znaczenie Elewarru przeceniane? Prezes: to tylko procent rynku
elewator.jpg_38670877
Elewarr jest narażony na bardzo wysokie ryzyko cenowe kupna i sprzedaży. Foto_Dariusz Kucman
– Istnieje wiele mitów na temat Elewarru pokutujących także wśród posłów i urzędników. A jest zupełnie inaczej – podkreślał podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa Daniel Alain Korona, prezes zarządu firmy.
Nie ukrywał zdziwienia, że gremium zajmuje się należącą do państwa spółką, która stanowi zaledwie 1 procent rynku. – Elewarr jest taką wielką spółką, która trzęsie rynkiem? Otóż, to nie jest prawda. Przywróćmy proporcje: firma ma 1 proc. rynku, pod względem powierzchni składowania trochę więcej – wskazywał.
Korona mówił też np. o zaciągniętym przez spółkę kredycie o wartości 210 mln zł . – Zostało 61 mln zł, ale kontraktów sprzedażowych mamy już na ponad 72 mln zł, więc pod tym względem płynność Elewarru jest zachowana i wszelkie informacje na temat, że nie ma płynności są, zwyczajnie nieprawdziwe – zapewniał szef firmy.
Przyznał jednocześnie, iż w lutym było poważne zachwianie na rynku zbóż i rzepaku. Ten ostatni, wcześniej sprzedawany po 1620 zł, w wyniku znacznego spadku ceny zbywany był po 1500-1520 zł.
– Elewarr jest firmą, która działa tylko na zasadach spekulacji. Od 2008 r., kiedy zlikwidowano działalność przetwórczą – przypominam, że wcześniej był obiekt w Nowogrodzie Bobrzańskim, gdzie produkowano mąkę i była kaszarnia – spółka zajmuje się już tylko kupnem i sprzedażą zbóż oraz rzepaku, a także składowaniem na rezerwy strategiczne oraz dla obcych podmiotów. W związku z powyższym jest narażona na bardzo wysokie ryzyko cenowe kupna i sprzedaży – objaśniał Korona.
Skup w 2010 r. wynosił około 100 tys. ton i utrzymywał się na mniej więcej tym poziomie do 2014 r. Wówczas urósł do ponad 200 tys. ton i jest tak do dziś.
– Próbujemy realizować maksymalnie dobrze zadania, które nam postawiono. A jest to o tyle trudne, że gdy na przykład odmówimy skupu rolnikowi po takiej czy innej cenie, to od razu pójdzie na skargę do któregoś z posłów, że "wredny Elewarr nie chce skupować". Ale skupujemy po w miarę najlepszych cenach dla rolnika – przekonywał prezes.
Elewarr miał mieć początkowo 1 mln ton powierzchni magazynowej i był stworzony m.in., żeby przechować rezerwy państwowe. Obecnie są rzeczywiście przechowywane w magazynach firmy, ale na takiej samej zasadzie, jak u każdego podmiotu, a więc musi się ubiegać o te rezerwy.
– Stawiam pytanie komisji: czy rezerwy strategiczne, czyli rezerwy państwowe, powinny być składowane np. w magazynach podmiotów prywatnych? Czy Elewarr ma mieć charakter misyjny, czy handlowy? Z jednej strony oczekuje się od nas misyjnego charakteru, a więc przechowalnictwa, stabilizacji rynku zbożowego, czyli w domyśle chodzi o jak najwyższe ceny dla rolników, a równocześnie żąda się od zysku. A my musimy się zmieścić w tej konfiguracji, pomimo wszystko spółka próbuje realizować zadania – zaznaczał Daniel Korona.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
