Copy LinkXFacebookShare

Dwa województwa, ale podobne problemy z uprawą kukurydzy

Firma Jarkowski Agrohandel z Węgrowa zaprosiła rolników z Mazowsza i Lubelszczyzny na "Dni Kukurydzy". Impreza w tym roku odbyła się w trzech lokalizacjach: w Ogródku koło Grębkowa (powiat węgrowski), Kamionce koło Latowicza (powiat miński) i w Góździe koło Stanina (powiat łukowski).

Działająca od 1997 firma specjalizuje się w obsłudze oraz doradztwie hodowców bydła mlecznego i mięsnego z południowego Mazowsza i północnej części woj. lubelskiego. Na imprezę przyjeżdża z roku na rok coraz więcej rolników, ponieważ w tym rejonie Polski kukurydza jest często podstawową uprawą w gospodarstwie.

Ostatnie spotkanie z tegorocznego cyklu odbyło się 7 października w Góździe w gospodarstwie Krzysztofa Kiełczykowskiego. Rolnik wraz z żoną prowadzi 60-hektarowe gospodarstwo, a z dzierżawami uprawia ponad 140 hektarów. Większość pól zasiewa kukurydzą, z czego część jest przeznaczona na kiszonkę na potrzeby własnego stada bydła mlecznego, liczącego 120 sztuk.

Pozostała kukurydza uprawiana jest na ziarno i jest sprzedawana. Poza kukurydzą wszystkie uprawy są na pasze dla bydła. Na polach produkcyjnych siane jest kilka odmian kukurydzy o FAO 240- 260. Wyższe FAO się tu nie sprawdza ze względu na dość wczesne przymrozki w tym regionie.

Na poletkach rolnicy mogli zobaczyć prawie 50 odmian kukurydzy z 7 hodowli, rosnące na glebach klasy IV. – Kukurydza wyrosła nam wyjątkowo wysoka jak na ten rok – podkreślił gospodarz. – Pięknie wyrosła i bardzo ładnie trzymała się w zieloności. Gdyby nie przymrozki, mielibyśmy sporo odmian, które byłyby w dużej części zielone. Niestety, pewnej nocy burza dużo zniszczyła – dodał.

W tym roku, oprócz poletek kukurydzy przybyli goście mogli zobaczyć pokaz orki oraz obejrzeć wystawę sprzętu do uprawy i zbioru kukurydzy.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”