Reklama
Narodowy Dzień Mlecznej Fermy po raz trzeci
narodowy_dzien_mlecznej_fermy_10
W latach 2008-2017 wydano w Polsce 933 pozwolenia na budowę ferm przemysłowych. Foto_Remigiusz Kryszewski
Żywienie, dój i rozród bydła mlecznego, a także poprawa dobrostanu i zdrowia zwierząt. To główne tematy konferencji, która odbyła się podczas Narodowego Dnia Mlecznej Fermy.
Gospodarstwo Rolne Sylwestra i Wioletty Imiołek położone we wsi Krępa gmina Domaniewice w woj. łódzkim było miejscem spotkania hodowców bydła i producentów mleka. W dniu 4 września odbyła się tam trzecia edycja Narodowego Dnia Mlecznej Fermy.
Spotkanie składało się z części teoretycznej oraz praktycznej podczas, której goście mogli zwiedzić gospodarstwo rolne oraz uczestniczyć w pokazach polowych i zobaczyć pracę wozów paszowych.
– W gospodarstwie w chwili przejęcia od rodziców było utrzymywanych osiem krów mlecznych, a jego powierzchnia wynosiła 20 ha. Obecnie posiadamy 900 sztuk bydła mlecznego, w tym 520 krów i 300 ha gruntów – tłumaczył Sylwester Imiołek, właściciel gospodarstwa.
Prognozy dla rynku mleka przedstawił Waldemar Broś, prezes zarządu Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich. Spadek cen skupu mleka od grudnia 2017 r. z poziomu 1,54 zł do czerwca, kiedy producenci średnio otrzymywali 1,28 zł za litr surowca był systematyczny. W lipcu ceny poszły w górę i nie powinny spadać pod warunkiem, że na rynek spożywczy nie wejdzie duży kapitał spekulacyjny.
Oprogramowanie 365FarmNet przedstawiła Monika Cieniawska oraz Jerzy Koronczok z firmy 365FarmNet. Program pozwala na dokumentowanie i analizowanie danych dotyczących zarówno uprawy roślin jak i hodowli zwierząt. Wszystkie dane znajdują się w jednym miejscu i są one dostępne z każdego miejsca z dostępem do internetu.
O polskich aminokwasach z hydrolizy enzymatycznej opowiedział Tomasz Harciarek z firmy Agro-Sorb oraz dr inż. Adam Radkowski z UR w Krakowie.
– Pasze pochodzące z użytków zielonych należą do najtańszych składników dawki pokarmowej z uwagi na ograniczaną liczbę zabiegów uprawowych wykonywanych na łąkach i brak konieczności corocznego zakupu materiału siewnego – tłumaczył dr inż. Adam Radkowski.
Oprócz podstawowego nawożenia ważne jest nawożenie uzupełniające zwłaszcza podczas niesprzyjających warunków pogodowych. Zdaniem doktora dobrym rozwiązaniem jest stosowanie stymulatorów wzrostu w formie aminokwasów.
– Jeżeli pochodzą one z hydrolizy enzymatycznej powstają formy lewoskrętne, które są w 100 proc. przyswajalne przez rośliny – podkreślił Radkowski.
Zarządzanie ryzykiem chorób zakaźnych w gospodarstwie przez ubezpieczenia omówiła dr Katarzyna Pankiewicz, z firmy Concordia Ubezpieczenia, a o wpływie nowoczesnego systemu monitoringu Smartbow na poprawę dobrostanu i zdrowia zwierząt opowiedział mgr inż. Grzegorz Krasiński z Instytutu Przyrodniczo-Technologicznego w Falentach.
Najnowsze osiągnięcia Trouw Nutrition w żywieniu bydła przedstawił Mariusz Dobies.
– Nowością w naszej ofercie są minerały w postaci hydroksychlorków, które działają podobnie jak chelaty. Nie rozkładają się one w żwaczu, ale przedostają się do trawieńca, a stamtąd do jelita, z którego są wchłaniane do organizmu – tłumaczył Mariusz Dobies.
Krzysztof Dembowski z firmy DeLaval opowiedział o tym jak rutyna doju przekłada się na zdrowie wymienia. Zwrócił on szczególna uwagę na prawidłowy moment odłączenia aparatu udojowego. Aby ograniczyć pustodój u krów rasy H-F odłączenie aparatów powinno nastąpić przy przepływie 500 gram mleka na minutę.
– W Stanach Zjednoczonych przy trzykrotnym doju zaleca się zdejmowanie aparatów przy przepływie na poziomie 0,8 do 1 kg mleka na minutę – tłumaczył Dembowski.
Na zakończenie konferencji dr Zbigniew Lach z Ośrodka Hodowli Zarodowej w Osięcinach przedstawił temat dotyczący rozrodu krów.
Podczas spotkania rolnicy mogli zobaczyć również poletka demonstracyjne z odmianami kukurydzy na kiszonkę oraz wziąć udział w prezentacji maszyn do koszenia i zbioru kukurydzy, do uprawy, nawożenia i ochrony roślin.
Dużym zainteresowaniem hodowców cieszył się pokaz pracy wozów paszowych, w którym wzięły udział maszyny z firmy Celikel, SaMasz, Euromilk oraz Minos Agri. W każdym z nich przygotowano TMR w skład, którego wchodziła słoma, kiszonka z lucerny, śruta rzepakowa i sojowa, CCM oraz kiszonka z kukurydzy.
Poszczególne komponenty paszy była mieszane przez 20 minut, a gotowy TMR został poddany ocenie przy pomocy sit pensylwańskich przez dr Zbigniewa Lacha. O wynikach testu napiszemy w 6 numerze czasopisma Hoduj z Głową Bydło. Zaprenumeruj
Organizatorem spotkania była firma InConventus, a jednym z patronów medialnych był portal Agropolska.

