Kukurydza jak złodziej rabuje nasze pola
ekspert_grzebisz
Prof. dr hab. Witold Grzebisz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w swoim wystąpieniu mówił na temat nawożenia kukurydzy w kontekście stabilizacji plonów. Foto_Mirosław Lewandowski
Ekspertów kiszonkowych w Polsce nie ma wielu. To jest nasz branżowy problem. W przypadku produkcji dobrej kiszonki z kukurydzy musimy jeszcze wiele poprawić – mówił Daniel Niewiński z firmy Limagrain rozpoczynając spotkanie w ramach projektu Ekspert Kiszonkowy. Odbyło się ono 2 lutego w Dolsku w woj. wielkopolskim.
Ekspert Kiszonkowy powstał w odpowiedzi na zapotrzebowanie dotyczące poprawy jakości kiszonek z kukurydzy produkowanych w Polsce. W pierwszym wystąpieniu konferencji Marek Skwira z firmy Limagrain podsumował zebrane w ciągu ostatnich dwóch lat obserwacji wyniki.
– Złej jakości kiszonka z kukurydzy to niestety nasza codzienność. W 90 proc. odwiedzonych przez nas gospodarstw pozostawiała ona jeszcze wiele do życzenia. Na szczęście istnieje możliwość poprawy ich jakości bez dodatkowych kosztów – tłumaczył Marek Skwira.
Jego zdaniem jakość kiszonki z kukurydzy zależy tylko od rolnika, który ma decydujący wpływ na długość pociętych cząstek czyli strukturę, a także ustawienia sieczkarni tak aby wszystkie ziarna były trącone. Ważne jest również odpowiednie ubicie jej na pryzmie oraz szczelne okrycie.
Choroby grzybowe kukurydzy oraz metody ich zwalczania na podstawie produktów oferowanych przez firmę BASF omówił jej przedstawiciel Krzysztof Konieczka.
– Źródłem infekcji kukurydzy jest reszta pożniwna, która zostaje na polu. Dlatego powinniśmy ją szybko zagospodarować. Termin infekcji to z reguły przełom czerwca, lipca i sierpnia. Wszystko zależy od terminu siewu i warunków atmosferycznych – tłumaczył Konieczka.
Nawożenie kukurydzy oraz innych upraw było tematem wystąpienia przedstawicieli firmy Adob. Najpierw Robert Nowak opowiedział o tym, że należy zacząć od analizy gleby. Bardzo często nawożenie jest robione na oko, ponieważ hodowcy nie dysponują taką analizą.
– Mikroelementy w roślinie regulują wiele procesów biochemicznych. Przede wszystkim jednak zwiększają efektywność wykorzystania makroelementów wpływając na wielkość i jakość plonu. Najskuteczniejszą formą zaopatrzenia rośliny w mikroelementy jest dostarczanie ich dolistnie w formie chelatowej – mówił Michał Kochański z firmy Adob.
– Kukurydza jest jak złodziej. Ta roślina zje wszystko co jest w glebie. Produkując kiszonkę wynosimy więc z gleby mnóstwo składników – mówił prof. dr hab. Witold Grzebisz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w swoim wystąpieniu na temat nawożenia kukurydzy w kontekście stabilizacji plonów.
Czynnikami ograniczającymi plon kukurydzy zdaniem prof. Grzebisza są naturalnie niska żyzność gleb, gospodarka nawozowa prowadząca do rabunku zasobów fosforu, potasu i magnezu oraz mała efektywność azotu nawozowego.
O nowych sieczkarniach John Deere oraz zbiorze kukurydzy na kiszonkę z zastosowaniem najnowszych technologii mówił Krzysztof Kaczmarek.
Jednym z nowych rozwiązań jest Harvest Lab, które na bieżąco analizuje jakość zbieranego materiału i dostosowuje wysokość oraz długość cięcia kukurydzy.
- Książka warta polecenia: Choroby bydła – podstawy diagnostyki i terapii
