Lubelszczyzna nie boi się ASF. Ruszył skup świń
xli_owiur_pyrzyce_7
Zespół Szkół nr 2 Centrum Kształcenia Ustawicznego w Pyrzycach gościł XLI eliminacje kręgowe Olimpiady i Umiejętności Rolniczych.
– Nie ma obaw, że ASF pogrąży polską wieś i hodowców trzody chlewnej, także na Lubelszczyźnie – zapewnia Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski. – Już działa ustawa, która prowadzi do skupu świń i tuczników, które osiągnęły wagę pożądaną do sprzedaży – dodaje.
Włodarz województwa lubelskiego był gościem Polskiego Radia Lublin. Rozmowa była praktycznie w całości poświęcona problemowi afrykańskiego pomoru świń, który dotarł do tego regionu.
– Pierwsze 1400 świń zostanie skupione z powiatu bialskiego. Proces ten będzie trwał w najbliższych dniach. Najważniejsze, by wszyscy byli dobrze poinformowani o tym, jak i gdzie należy zgłaszać przerośnięte świnie lub te, które mają już odpowiednią wagę do sprzedaży – uważa Czarnek.
By pomóc producentom trzody chlewnej Lubelski Urząd Wojewódzki uruchomi infolinię, która będzie czynna przez całą dobę od poniedziałku. Rolnicy mogą wyjaśniać wszelkie wątpliwości pod numerem telefonu (81) 742-45-24.
– Nie oszukujmy się. Sytuacja nie jest komfortowa. Trafił się u nas afrykański pomór świń i to, niestety, przez działanie człowieka bo nie padł u nas na ten wirus żaden dzik. Problem wynika wyłącznie z nieroztropnego działania niektórych rolników, którzy nie stosowali programu bioasekuracji – mówi wojewoda lubelski.
Przemysław Czarnek nie zamierza jednak pisać czarnych scenariuszy na przyszłość. – Najważniejsze teraz, by ASF nie rozprzestrzeniał się. Obecnie nie mamy ani jednej chorej świni, ani jednego chorego dzika. Nie ma obaw, że ASF pogrąży polską wieś i hodowców trzody chlewnej, także na Lubelszczyźnie. Już działa ustawa, która prowadzi do skupu świń i tuczników, które osiągnęły wagę pożądaną do sprzedaży – przekonuje na antenie Polskiego Radia Lublin.
Na koniec wojewoda mówi, że kolejnym z elementów skutecznej walki z wirusem jest odstrzał dzików. – Depopulacja dzika, to jest kwestia, którą zaniedbali nasi poprzednicy. Akcja teraz trwa i mamy 70 proc. odstrzału za nami i nieco ponad pół dzika na kilometr kwadratowy. Chcemy zejść do zera w strefach przygranicznych – kończy Przemysław Czarnek.
Źródło Polskie Radio Lublin
