Copy LinkXFacebookShare

Lubelszczyzna nie boi się ASF. Ruszył skup świń

– Nie ma obaw, że ASF pogrąży polską wieś i hodowców trzody chlewnej, także na Lubelszczyźnie – zapewnia Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski. – Już działa ustawa, która prowadzi do skupu świń i tuczników, które osiągnęły wagę pożądaną do sprzedaży – dodaje.

Włodarz województwa lubelskiego był gościem Polskiego Radia Lublin. Rozmowa była praktycznie w całości poświęcona problemowi afrykańskiego pomoru świń, który dotarł do tego regionu.

– Pierwsze 1400 świń zostanie skupione z powiatu bialskiego. Proces ten będzie trwał w najbliższych dniach. Najważniejsze, by wszyscy byli dobrze poinformowani o tym, jak i  gdzie należy zgłaszać przerośnięte świnie lub te, które mają już odpowiednią wagę do sprzedaży – uważa Czarnek.

By pomóc producentom trzody chlewnej Lubelski Urząd Wojewódzki uruchomi infolinię, która będzie czynna przez całą dobę od poniedziałku. Rolnicy mogą wyjaśniać wszelkie wątpliwości pod numerem telefonu (81) 742-45-24.

– Nie oszukujmy się. Sytuacja nie jest komfortowa. Trafił się u nas afrykański pomór świń i to, niestety, przez działanie człowieka bo nie padł u nas na ten wirus żaden dzik. Problem wynika wyłącznie z nieroztropnego działania niektórych rolników, którzy nie stosowali programu bioasekuracji – mówi wojewoda lubelski.  

Przemysław Czarnek nie zamierza jednak pisać czarnych scenariuszy na przyszłość. – Najważniejsze teraz, by ASF nie rozprzestrzeniał się. Obecnie nie mamy ani jednej chorej świni, ani jednego chorego dzika. Nie ma obaw, że ASF pogrąży polską wieś i hodowców trzody chlewnej, także na Lubelszczyźnie. Już działa ustawa, która prowadzi do skupu świń i tuczników, które osiągnęły wagę pożądaną do sprzedaży – przekonuje na antenie Polskiego Radia Lublin.

Na koniec wojewoda mówi, że kolejnym z elementów skutecznej walki z wirusem jest odstrzał dzików. – Depopulacja dzika, to jest kwestia, którą zaniedbali nasi poprzednicy. Akcja teraz trwa i mamy 70 proc. odstrzału za nami i nieco ponad pół dzika na kilometr kwadratowy. Chcemy zejść do zera w strefach przygranicznych – kończy Przemysław Czarnek.

Źródło Polskie Radio Lublin

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”