Bydło odczuwa ból ale rzadko go pokazuje
krowy_bol
Pogłowie bydła w czerwcu 2015 roku według danych GUS wyniosło 5960 tys. szt. i było o 39,6 tys. szt. wyższe niż przed rokiem, zaś w porównaniu do stanu z grudnia 2014 r. wyższe o 299,7 tys. szt. – czyli o 5,3%.
Krowy mleczne najczęściej cierpią ból w okresie okołoporodowym wskutek ran dróg rodnych, zapalenia macicy, ostrych przypadków mastitis, chorób racic czy układu oddechowego. Jednak nie manifestuje go tak jak inne zwierzęta.
Bydło w naturze jest zazwyczaj ofiarą innych zwierząt. Dlatego ewolucyjnie nauczyło się nie okazywać bólu i maskować jego objawy, ponieważ w przeciwnym razie byłoby łatwym celem dla drapieżników. Sprawni hodowcy mogą jednak zauważyć oznaki bólu u krów. Należą do nich obniżony apetyt, spadek wydajności, utrata wagi, zaburzenia postawy, wokalizacja, niepokój oraz wzrost tętna i oddechów.
– Główne choroby, które są związane z bólem to kulawizny, mastitis, zapalenie dróg rodnych oraz błon surowiczych i organów. Stąd poza leczeniem pierwotnej choroby ważne jest również leczenie wspomagające, które łagodzi objawy bólowe – tłumaczy lekarz weterynarii Lukas Hlubek z Czech.
Ból powoduje stres krów mlecznych a ten w dłuższym okresie wpływa na spadek odporności. Wzrasta bowiem poziom kortyzlolu, który osłabia odpowiedź immunologiczną organizmu. Spada również pobranie paszy co w okresie okołoporodowym prowadzi do pojawienia się ketozy.
– Lekarze weterynarii doskonale radzą sobie stosując terapię antybiotykową u krów. Jednak nadal nie potrafimy poradzić sobie w walce z bólem. Tymczasem to on jest cichym zabójcą zwierząt, które nie umierają z powodu infekcji ale głodu i wyczerpania organizmu, czyli głównych skutków występowania bólu – mówi Lukas Hlubek.
Książki warte polecenia: "Choroby bydła" | "Sygnały żywienia
