Copy LinkXFacebookShare

Wołowina z importu zagrożeniem dla europejskich producentów

Producenci wołowiny, a także mleka i wieprzowiny od kilkunastu miesięcy są w trudnej sytuacji. Zdaniem przewodniczącego Copa winę za to ponosi głównie rosyjskie embargo. Uważa on, że niedopuszczalne jest, aby to rolnicy płacili najwyższą cenę za ten polityczny konflikt z Rosją.

Kryzys w rolnictwie był głównym tematem rozmów przewodniczących europejskich organizacji i spółdzielni rolniczych. Odbyły się one pod koniec ubiegłego miesiąca w Brukseli. Martin Merrild, przewodniczący Copa stwierdził, że dotychczasowe działania Unii Europejskiej mające na celu walkę z kryzysem okazały się mało skuteczne. Dużo uwagi poświęcił on producentom wołowiny – informuje Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka na podstawie informacji Fammu.

Wołowina z krajów Ameryki Południowej może zalać europejski rynek. Unia Europejska planuje bowiem otworzenie się na import produktów pochodzących z Argentyny, Brazylii, Paragwaju, Urugwaju i Wenezueli czyli krajów należących do Mercosuru, tj. Wspólnego Rynku Południa.

Hodowcy bydła mięsnego w obliczu importu wołowiny z krajów należących do Mercosuru mogą się spodziewać poważnych problemów. Tamtejsze mięso jest produkowane dużo taniej, ponieważ bydło otrzymuje antybiotykowe stymulatory wzrostu. Ich stosowanie w UE jest zabronione.

Martin Merrild podkreślił, że jego organizacja domaga się stworzenia warunków zdrowej konkurencji. W związku z tym produkty importowane do Wspólnoty powinny spełniać takie same warunki jakościowe jak produkowane w Unii Europejskiej.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”