Rolnicy bez grosza. Nie ma chętnych do wypłaty rekompensat
pieniadze_vat
W nowej perspektywie UE wsparcie funduszy unijnych obejmie m.in. badania naukowe, budowę dróg, koleje, transport publiczny, rozwój przedsiębiorczości czy infrastruktury szerokopasmowego internetu. Fot. PAP/EPA / Jacek Turczyk
Znalezienia sposobu prawnego i umożliwienia tym samym wypłaty rekompensat rolnikom z tytułu poniesionych szkód w uprawach i płodach rolnych, wyrządzonych przez dziką zwierzynę – zażądała od ministra środowiska Henryka Kowalczyka Krajowa Rada Izb Rolniczych.
To wystąpienie ma związek z długotrwałym procesem legislacyjnym kolejnych zmian ustawy Prawo łowieckie oraz brakiem rozporządzeń wykonawczych do niej w zakresie szacowania szkód.
"Wielu rolników przekazuje do izb rolniczych informację, że zgodnie z obowiązkiem zgłaszali szkody do urzędów gmin oraz do kół łowieckich, po czym żadna ze stron nie podejmowała jakichkolwiek działań w kierunku oszacowania strat. Ponadto wiele gospodarstw rolnych, pomimo że ma sądowe orzeczenie w zakresie obowiązku wypłaty przez koła łowieckie odszkodowania, nie doczekało się należnych im środków" – opisuje KRIR.
Przekazuje też sugestię dla urzędników. Zdaniem izb działania powinny iść w tym kierunku, by odpowiedzialność za niewypłacanie przez koła łowieckie rekompensat za szkody łowieckie, ponosił Polski Związek Łowiecki (czyli niejako centrala).
"Następnie wewnętrzne rozliczenie następowałoby pomiędzy Polskim Związkiem Łowieckim, a kołem łowieckim odpowiedzialnym za wypłatę" – wyjaśnia swoją koncepcję rolniczy samorząd.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
