Copy LinkXFacebookShare

Ta aplikacja może uratować miliony pszczół w Polsce

W Opolu powstaje aplikacja ziBees, która wykorzystuje sztuczną inteligencję, aby wspomagać zarządzanie pasieką np. w zakresie rozpoznawania chorób. Inżynierowie zapraszają pszczelarzy do współpracy.

Jednak w działania projektowe może włączyć się każdy, nie tylko specjaliści. Projekt to jedna z pierwszych w Polsce okazji, aby osobiście zaangażować się w rozwój sztucznej inteligencji.

Aplikacja pomoże np. w rozpoznawaniu jednego z największych zagrożeń dla pszczół jakim jest warroza. To choroba wywoływana przez roztocze varroa destructor rozwijające się na czerwiu (larwach pszczół) i dorosłych osobnikach pszczół miodnych.

Warroza często bytuje na odwłoku, gdyż ma roztocza mają tam łatwy dostęp do błon międzysegmentowych i mogą je nakłuwać, aby żywić się hemolimfą, czyli płynem ustrojowym owadów z otwartym układem krwionośnym, do których należą pszczoły. Została przyniesiona z Azji i w ciągu 40 lat opanowała cały niemal cały świat. W Polsce jest obecna od lat 80.

– Aplikacja ziBees pozwala z precyzją większą niż ludzkie oko wykryć tę jedną z najgroźniejszych chorób pszczelich. Pszczoły są bezbronne przed pasożytem, a w celu ich leczenia stosuje się metody chemiczne, ziołowe i mechaniczne – komentuje Bartłomiej Stapowicz, junior product manager w ziBees.

– Nasz produkt dostarcza także informacji na temat liczby pszczół na ramce ula. Szybka identyfikacja ich ilości pozwoli, na podstawie zauważalnych anomalii podczas danego sezonu, podejmować lepsze decyzje dotyczące pszczół  – dodaje.

Jak działa ziBees? Zdjęcie ramek ula na pasiece, wykonane smartfonem z systemem Android, jest wysyłane na serwer, gdzie analizują je algorytmy z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Informacja jest przetwarzana i wciągu kilku sekund ziBees dostarcza pszczelarzowi informacji na temat infekcji warrozy oraz liczby pszczół na ramce pszczelej. Skuteczność wykrywania liczby pszczół kształtuje się na poziomie 90 proc. Aplikację jest dostępna tutaj.

Trwa pierwszy etap prac nad rozwojem aplikacji. Zespół inżynierów realizujący projekt zaprasza pszczelarzy do współpracy. Chcą, by o kierunku dalszego rozwoju ziBees, tj. wzbogacania aplikacji o kolejne udogodnienia dla pszczelarzy, decydowali użytkownicy.

– Opracowujemy aplikację z myślą o przyszłości, aby kolejne pokolenia mogły kontynuować wielowiekowe w naszym kraju tradycje pszczelarskie. Wierzymy, że ziBees będzie użytecznym narzędziem – wyjaśnia Bartłomiej Stapowicz.

Podkreśla, że możliwe jest automatyczne identyfikowanie innych niż warroza chorób np. zgnilec amerykański, mały chrząszcz ulowy czy grzybice.

– Planujemy także nauczyć aplikację dostarczać informacji na temat stosunku czerwiu trutowego1 do zwykłego czerwiu, co pozwoli lepiej ocenić siłę oraz stan rojowy pszczelich rodzin. W przyszłości aplikacja automatycznie sprawdzi widoczność matki na ramce ula i umożliwi reakcję jeśli będzie ona niewidoczna przez kilka inspekcji. Dla pszczelarzy takie informacje mają niebagatelne znaczenie. W przypadku królowej, jeśli jej zabraknie, siła pszczelej rodziny słabnie – zaznacza Stapowicz.

Aby w pełni "wytrenować" sztuczną inteligencję aplikacji niezbędne jest zaangażowanie społeczności pszczelarzy i dostarczenie jak największej liczby zdjęć pszczół na ramkach ula. To jedna z pierwszych w Polsce okazji, aby w tak otwarty sposób wspierać rozwój sztucznej inteligencji.

Twórcy ziBees zapraszają do części edukacyjnej projektu pod tym adresem, gdzie można pomóc zaznaczać pszczoły.

– Na obecnym etapie prac chcemy zachęcić do jak najczęstszego korzystania z aplikacji. Przekazywanie zdjęć ramek w ulach, które dla ziBees są materiałem szkoleniowym, to realna pomoc w nauczaniu sztucznej inteligencji, aby w przyszłości – szybciej i dokładniej rozpoznając choroby – mogła pomagać pszczołom. Pomóc może każdy, włączając się w projekt poprzez oznaczanie pszczół na zdjęciach udostępnionych na stronie internetowej aplikacji. To również wsparcie rozwoju aplikacji przyczyniające się do skuteczniejszej i efektywniejszej diagnostyki zdrowia owadów – podsumowuje Bartłomiej Stapowicz.

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”