Copy LinkXFacebookShare

Rolnik „opiekun” będzie mógł wybrać. Między KRUS a ZUS

Rolnik, który opiekuje się osobą niepełnosprawną, będzie mógł wybrać, czy chce być ubezpieczony w ZUS czy w KRUS – zakłada znowelizowana przez Sejm ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Nowelizacja ustawy jest wynikiem uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 grudnia 2012 r., w której NSA stwierdził, że świadczenia pielęgnacyjnego nie może otrzymywać rolnik prowadzący gospodarstwo rolne, gdyż jest on w takim przypadku osobą aktywną zawodowo.

Taki zasiłek mógł być wypłacany jedynie w przypadku, gdy rolnik zrezygnuje z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej. Za te osoby w celu kontynuacji ubezpieczenia społecznego są przekazywane składki do ZUS przez organy, które wypłacają świadczenia tj. przez wójta, burmistrza, prezydenta miasta.

Nie ma to konsekwencji dla osób, które pracowały i odprowadzały składki do ZUS, problem dotyka zaś rolników, którzy wcześniej ubezpieczeni byli w KRUS, a teraz składka za nich jest odprowadzana do ZUS.

– Nowelizacja polega na tym, by dać tym osobom możliwość wyboru, czy składki mają być przekazywane do ZUS, czy do KRUS – tłumaczył poseł sprawozdawca Henryk Smolarz (PSL) podczas drugiego czytania projektu.

Takie rozwiązanie jest korzystne dla rolników (ich małżonków i domowników), bo mogą zdecydować o dalszym ubezpieczeniu w KRUS, co będzie miało wpływ na uzyskanie późniejszego świadczenia emerytalnego czy renty.

Podczas prac w komisjach nie było stanowiska rządu, ale Tadeusz Nalewajk, wiceminister rolnictwa poinformował, że opinia resortu co do tych zmian jest pozytywna. W jego ocenie sprawa ta dotyczy ok. 6 tys. osób na 1,4 mln ubezpieczonych w KRUS, nie jest to więc duża skala problemu, ale dotkliwa dla poszczególnych ludzi.

Nowe przepisy mają wejść w życie od 1 października 2015 r.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”