Copy LinkXFacebookShare

Kujawsko-Pomorskie stawia na gęsinę. To smaczne mięso!

Na Kujawach i Pomorzu przybywa gospodarstw, w których powrócono do chowu gęsi. Bo gęsina cieszy się coraz większym powodzeniem wśród konsumentów. 
 
– Jeśli ktoś ma na przykład ogródek na wsi, to można trzymać gęsi – mówi "Gazecie Pomorskiej" Alina Książek, sołtyska Pławina (pow. inowrocławski). I dodaje, że warto, bo gęsina to smaczne mięso.
 
Dr inż. Halina Bielińska, z-ca dyrektora w Instytucie Zootechniki PIB, Zakładu Doświadczalnego w Kołudzie Wielkiej (koło Janikowa), która od lat stara się rozpropagować przyzagrodowy chów gęsi, dodaje że produkty z tych ptaków są bardzo zdrowe.
 
Docenia to coraz więcej konsumentów, więc popyt na gęsinę rośnie. – Od pięciu lat współpracujemy z Kołami Gospodyń Wiejskich, które mogą kupować gąski w naszym instytucie o 20 procent taniej. I bardzo nas to cieszy, choć instytut nie otrzymuje rekompensaty. Ważne, że przyzagrodowy chów gęsi powróci! – uważa Bielińska.
 
W tym roku zakład w Kołudzie sprzedał zrzeszonym gospodyniom ok. 14 tysięcy gąsiąt. – Chętnych było więcej, ale musieliśmy wywiązać się ze zobowiązań także wobec firm – mówi dziennikowi dr Bielińska.
 
Z rosnącego zainteresowania przyzagrodowym chowem tych ptaków cieszy się także Andrzej Klonecki z miejscowości Wróble, koło Kruszwicy, który jest założycielem i prezesem Fundacji Hodowców Polskiej Białej Gęsi.
 
– To bardzo dobry sposób na poprawę warunków ekonomicznych mieszkańców wsi, również w małych gospodarstwach, bo chów przyzagrodowy jest prawie o 50 procent tańszy. Poza tym gęsina to niemal ekologiczne mięso! – mówi Klonecki, który od 33 lat zajmuje się hodowlą.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”