Copy LinkXFacebookShare

Bujatria XXI wieku tematem konferencji w Polanicy Zdroju

Słowo „bujatria” pochodzi z języka greckiego i oznacza lecznictwo bydła. W ramach tej konferencji zamierzamy przedstawić najnowsze osiągnięcia i trendy we wszystkich dziedzinach dotyczących hodowli bydła, w tym utrzymania, żywienia, doju mechanicznego, profilaktyki i terapii chorób występujących u tych zwierząt – mówił prof. dr hab. Jan Twardoń z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu otwierając konferencję międzynarodową w Polanicy Zdroju.

Konferencja rozpoczęła się w czwartek 22 czerwca i potrwa do soboty 24 czerwca. Podczas spotkania uczestnicy wysłuchają kilkanaście wykładów wygłoszonych przez prelegentów z Polski i zagranicy.

Lekarze weterynarii oraz hodowcy pierwszego dnia konferencji wysłuchali cztery wykłady. Prof. Walter Baumgartner z Uniwersytetu w Wiedniu mówił o chorobie guzowatej skóry bydła.

– Większość naukowców twierdzi, że bardzo trudno jest usunąć tę chorobę z populacji bydła, ponieważ ma ona charakter enzootyczny czyli utrzymuje się przez kilka lat na danym terenie. Jedynym rozwiązaniem jest wieloletnie szczepienie, a także dbałość o bioasekurację tłumaczył Walter Baumgartner.

Samochody przewożące zwierzęta powinny być dezynfekowane i myte. Ponadto powinien być prowadzony także monitoring i kontrola handlu. Nie powinniśmy ich transportować z terenów zainfekowanych.

Kiedy choroba pojawi się w pobliżu kraju od niej wolnego istnieją trzy możliwości postępowania. Pierwsza to szczepienia awaryjne, które chronią jedynie przed pojawieniem się objawów klinicznych, ale nie przed infekcją.

Szczepienia ochronne to druga możliwość postępowania. Ich wprowadzenie zależy jednak od decyzji władz danego kraju. Można także łączyć oba szczepienia.

– Przenosimy informacje o zdrowotności zwierząt do systemów elektronicznych, żeby poprawić komunikację między hodowcą, lekarzem weterynarii, hodowcą a korektorem czy korektorem a lekarzem – mówiła dr Katarzyna Rzewuska z Centrum Genetycznego PFHBiPM, która omówiła aplikację CGen.

Aplikacja jest już w użytku. Działa w internecie, ale każdy kto wchodzi do projektu pracuje na swoim indywidualnym koncie.

– Aplikacja wydaje się być dość skomplikowana, ale w praktyce jest bardzo łatwa w obsłudze. Cały proces wyszukiwania zwierząt wynosi cztery sekundy. Wiele osób obawiało się, że wydłuży ona czas pracy, okazało się że tak nie jest – podkreślała Rzewuska.

Uczestnicy konferencji wysłuchali także wykładów na temat wykorzystania ziół i naturalnych składników w profilaktyce chorób bydła. Przedstawiła go Izabela Gwincińska z firmy Over. Natomiast dr Grzegorz Dejneka z UP we Wrocławiu mówił o ludzkich czynnikach w zaburzeniach w rozrodzie bydła.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”