Copy LinkXFacebookShare

Farm Day w nowoczesnej oborze

W Jakuszach (pow. łukowski, woj. lubelskie) odbył się 5. "Narodowy Dzień Farmy Mlecznej", zorganizowany przez InConventus Group Sp. z o.o.

Gospodarzem spotkania był Leszek Izdebski, który z synami Sebastianem i Damianem prowadzi 114 hektarowe gospodarstwo. W 2019 roku wybudowali nową oborę wolnostanowiskową na 143 krowy dojne.

Obora wyposażona jest w halę udojową typu rybia oś – 2 razy 10 firmy DeLaval oraz 2 stacje paszowe. Na hali udojowej są zainstalowane mierniki i jeśli krowa da o 30 proc. mniej mleka niż na poprzedniej sesji wyświetla się alarm, dzięki któremu hodowcy sprawdzają przyczynę.

Nad wszystkim czuwa system zarządzania stadem, który zbiera dane z obory – aktywność, udój poszczególnej krowy na każdej sesji, średnie udoje dzienne.

Są w nim dwie tabele paszowe – jedna do 60 dnia laktacji, kiedy krowa jest systematycznie rozdajana. W 60 dniu system sprawdza, ile daje mleka i przelicza porcję paszy dla danej sztuki.

– Jeśli system musi dużo zredukować, bo sztuka nie rozdoiła się i trzeba jej obciąć 30 proc., to wysyła do nas zapytanie czy może to zrobić. Jeśli widzimy, że sztuka rzeczywiście nie rozdoiła się tak jak powinna i dajemy jej mieszankę na darmo to potwierdzamy redukcję paszy i ilość mieszanki jest stopniowo zmniejszana w ciągu 14 dni, aby krowa tego nie odczuła – mówi Sebastian Izdebski.

W ocenie hodowcy to poprawiło znacznie zdrowotność stada. W oborze jest też zainstalowana wanna do kąpieli racic, która jest wykonywana raz w tygodniu. W oborze pracuje robot DeLaval RS do czyszczenia rusztu, który znacznie usprawnia pracę hodowców. Cztery razy dziennie przejeżdża trzy trasy.

W oborze jest 130 krów dojnych rasy holsztyńsko-fryzyjskiej. – Wszystkie były kryte nasienniem seksowanym, bo hodowcy postawili na posiadanie własnego materiału. Metoda przyniosła oczekiwane efekty i na zimę już będziemy mieć własne jałóweczki – informuje hodowca.

Jałówkom zaczęło być ciasno, więc gospodarze zdecydowali się na budowę nowego jałownika. Krowy zasuszone trzymane są w starej oborze.

Produkcja roślinna nakierowana jest na potrzeby hodowli, ale zaplecze paszowe jest niewytarczające dla stada i gospodarze dokupują pasze pełnoporcjowe, które zadawane są na stacjach paszowych i białko do wozu paszowego.

W tym roku zaplanowana jest też budowa silosów na kiszonki, co jeszcze polepszy jakość paszy.

Przedstawiciel FarmCHAMPS wygłosił wykład "Zagrzewanie się kiszonki – jak temu zaradzić". Dużym zainteresowaniem uczestników wydarzenia cieszył się pokaz pracy maszyn zielonkawych – kosiarki, zgrabiarki i przyczepy samozbierającej. Goście chętnie odwiedzali stoiska firm, które oferowały wszystko co jest potrzebne hodowcom bydła mlecznego.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”