Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy rezygnowali z oceny użytkowości przez koronawirusa

Liczba krów należąca do populacji aktywnej, czyli ocenianej pod kątem użytkowości mlecznej przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka, po raz pierwszy od wielu lat odnotowała spadek.

Liczba krów w populacji aktywnej w 2020 roku zmalała do poziomu 797 423 sztuk. To o ponad 23 tysiące (2,8%) mniej niż w 2019 r., kiedy to liczyła ona 820 653 sztuk.

Największa redukcja miała miejsce województwach dominujących w towarowej produkcji rolnej czyli podlaskim, gdzie wyniosła 44%, warmińsko-mazurskim (21%.) i mazowieckim (17%).

  • Liczba krów w populacji aktywnej w 2020 roku wyniosła 797 423 sztuk
  • Liczba krów pod oceną w 2020 r. była o 2,8% niższa niż w 2019 r.
  • Hodowcy rezygnowali z oceny głównie w obawie przed zakażeniem Covid-19
  • Udział krów ocenianych w pogłowiu krów ogółem w grudniu wyniósł 36,93%
  • Liczba gospodarstw mlecznych maleje

Hodowcy bali się pandemii

– Część hodowców zrezygnowała z oceny, gdyż bała się zagrożenia. Z ludzkiego punktu widzenia jest to dla nas zrozumiałe. Pozostajemy z tymi hodowcami w kontakcie, planujemy wrócić do nich gdy wzrośnie poczucie bezpieczeństwa, gdy oni oraz ich rodziny zaszczepią się. Jesteśmy pod tym względem optymistami – komentuje tę sytuację w rozmowie z naszym portalem Rafał Morawski, Kierowniki Wydziału ds. Strategii Oceny PFHBiPM.

Udział krów ocenianych w pogłowiu tych zwierząt ogółem w grudniu 2020 r. wyniósł 36,93 proc. Dla porównania w 2019 r. było to 37,14, a w 2018 r. 36,87 proc.

Wynik ten stawia nas w gronie takich państw jak Szkocja, Belgia czy Portugalia. Najlepszym odsetkiem ocenianych krów, który wynosi ponad 90 proc., mogą się poszczycić Estonia, Czechy Holandia, Dania czy Norwegia.

Pogłowie krów w 2020 roku zmalało

Według wstępnych danych GUS-u w 2020 roku utrzymała się tendencja redukcji krajowego pogłowia krów. Dane za grudzień wskazują nieznaczny, bo wynoszący 0,6 proc., spadek w stosunku do grudnia 2019 r.

Większą dynamikę zmian pogłowia obserwowano na przestrzeni całego ubiegłego roku. Tylko w porównaniu do czerwca stan krów obniżył się o 3,1 proc. Liczebność tych użytkowanych mlecznie zmalała o ponad 38 tys. zwierząt tj. o 2 proc.

Dalej postępował za to proces koncentracji chowu krów mlecznych i produkcji surowca. W związku z tym zmieniła się struktura stad ocenianych w Polsce. Z rynku zaczęły ubywać małe gospodarstwa rodzinne. Z kolei średnie i duże coraz bardziej specjalizują produkcję zwiększając obsadę zwierząt i wysokość dostaw surowca.

– Analiza cen mleka na przestrzeni ostatnich lat i niestety także rosnących kosztów produkcji, remontu stada i jego leczenia, zmuszają nas do podejmowania trudnych, ale przemyślanych decyzji odnośnie naszej działalności. Dlatego nie dziwi mnie malejąca liczba gospodarstw. Tendencja ta jest obserwowana od lat w wielu krajach – komentuje tę sytuację Leszek Hądzlik, Prezydent PFHBiPM.



Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”