Mleczarnie mają problemy z egzekwowaniem kar
mleczarnia_tytus
Eksperci prognozują, że 2017 rok ma być czasem stabilizacji dla europejskiego mleczarstwa. Foto_Tytus Żmijewski
Skupujące mleko przedsiębiorstwa skarżą się, że nie mogą wyegzekwować kar za przekroczenie kwot mlecznych od niektórych rolników. W ich imieniu zareagowała Polska Izba Mleka.
Do ministra rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela oraz prezesa Agencji Rynku Rolnego Łukasza Hołubowskiego trafiły pisma w tej sprawie.
"W związku z ciągłymi, licznymi sygnałami od podmiotów skupujących mleko, zwracamy się z prośbą o podjęcie pilnej interwencji w zakresie egzekucji kar za przekroczenie kwot mlecznych od tych rolników, którzy zaprzestali produkcji mleka, przepisali lub sprzedali gospodarstwa mleczne" – zaapelowała w wystąpieniu dyrektor biura Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska.
Jak wiadomo, kary za nadprodukcję mleka muszą zapłacić rolnicy, ale za pośrednictwem podmiotów skupujących, czyli zasadniczo mleczarni. Te z kolei przekazują pieniądze do ARR. Agencja wpłaca je do kasy Komisji Europejskiej.
Ale skoro ktoś zaprzestał produkcji mleka, windykacja kary w tym zakresie stała się – w opinii PIM – niemożliwa.
"Kwoty te są w przypadku niektórych rolników bardzo wysokie, przez co obciążają budżet jednostek skupujących mleko" – wyjaśnia organizacja.
Przypomnijmy, że w roku kwotowym 2014/15 limit przekroczyło ok. 63,5 tys. rolników. W sumie do zapłacenia było ok. 660 mln zł kary (161,5 mln euro).
