Copy LinkXFacebookShare

Nielegalny ubój bydła nie tylko w Polsce

Afera z nielegalnym ubojem bydła kontuzjowanego w zakładzie koło Ostrowi Mazowieckiej odbiła się w mediach głośnym echem. Jednak proceder ten nie dotyczy wyłącznie Polski.
 
Ubój bydła kontuzjowanego był przeprowadzany również w innych krajach europejskich.
 
W październiku 2018 r. media ujawniły, że w niemieckiej rzeźni Karl Temme ubijano chore i pourazowe bydło, a zwierzęta były traktowane pałkami elektrycznymi, kopane i szarpane za pomocą lin transportowych. 
 
Kilkanaście miesięcy temu okazało się, że we francuskiej rzeźni w Boischaut bydło było zabijane bez wcześniejszego ogłuszenia. 
 
W tym roku w Pradze wykryto nielegalny zakład uboju bydła i rozbioru mięsa, w którym znajdowało się 1200 kg wołowiny bez wymaganych certyfikatów i zaświadczeń.
 
Po informacji o nieprawidłowościach w ubojni koło Ostrowi Mazowieckiej, kontrole takich obiektów w Polsce przeprowadzili unijni inspektorzy. Nie stwierdzili oni jednak żadnych uchybień w ich funkcjonowaniu. 
 
Potwierdzili, że spełniają one wszystkie warunki obowiązujące w krajach Unii Europejskiej. Zastrzeżenia dotyczyły jedynie stosowania systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt, czyli kwestii, nad którymi pracuje ministerstwo rolnictwa. 
 
Po ujawnieniu afery branża mięsa wołowego wystąpiła z własnymi postulatami, wśród których był obowiązkowy monitoring w ubojniach, zaostrzenie kar dla przedsiębiorców odpowiedzialnych za nielegalny ubój zwierząt i zakaz wykonywania zawodu dla lekarzy weterynarii, którzy dopuścili się złamania prawa. 
 

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”