Copy LinkXFacebookShare

Postawili na szybkość doju

Bracia Bukalscy zainwestowali w nowoczesną halę udojową z 24 stanowiskami, co pozwoliło trzykrotnie skrócić czas doju. Inwestycja przełożyła się również na wyraźną poprawę kondycji i zdrowotności wymion krów.
 
Łukasz Bukalski ze wsi Zajączki Drugie w woj. Śląskim wraz z bratem Tomaszem prowadzą rodzinne gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji mleka. 
 
Największy rozwój hodowli nastąpił w 2015 r., kiedy to bracia Bukalscy wybudowali nową oborę przeznaczoną dla 100 krów mlecznych oraz 50 sztuk młodzieży. 
 
– Złożyliśmy wniosek o dotację na zakup dwóch robotów udojowych, który został pozytywnie rozpatrzony. Jednak z uwagi na spadek cen mleka zrezygnowaliśmy z tego rozwiązania, bo było zbyt drogie. Dodatkową barierą była konieczność rozbudowy obory w celu przygotowania odpowiedniego miejsca dla robotów – tłumaczy Łukasz Bukalski, dodając:
 
– Znacznie tańszym rozwiązaniem okazał się być zakup hali 2 × 12 bok w bok od Dairymaster wyposażonej w 12 aparatów udojowych zawieszonych na obrotowym ramieniu. Pozwala to na dój krów stojących po przeciwnej stronie kanału jednym aparatem 
 
Nowa hala została uruchomiona w listopadzie 2023 r. Znajduje się ona w oddzielnym budynku obok starej hali udojowej oraz dużej poczekalni, w której zmieści się całe stado.  
 
Dój krów w gospodarstwie braci Bukalskich odbywa się dwa razy dziennie. Proces ten powierzono zaufanej osobie z zewnątrz.
 
W starej hali jeden cykl doju trwał około 3,5 godziny. Obecnie, dzięki modernizacji, czas ten skrócił się trzykrotnie i wynosi zaledwie 75 minut.
 
– Maksymalnie doimy 96 krów, dzięki czemu mamy cztery wejścia do hali, co znacząco usprawnia całą pracę – mówi rolnik.
 
Nowoczesna hala udojowa została wyposażona w system szybkiego wyjścia. Jednak ze względu na ograniczoną szerokość korytarza wynosząca 2 m, jednocześnie mogą wychodzić z niej tylko dwie krowy idące obok siebie.
 
Mimo to cała grupa opuszcza halę w około 60 sekund. To pozwala utrzymać rytm pracy i minimalizuje stres u zwierząt.
 
Wzdłuż ścian hali zamontowano ceramiczne koryta oraz koralikowy przenośnik paszy. Urządzenie dozuje granulat w ilości około 0,7 kg na krowę w czasie doju.
 
Taki dodatek żywieniowy zachęca krowy do wejścia do hali i sprawia, że podczas doju stoją spokojnie. To z kolei wpływa na komfort pracy i lepsze wyniki produkcyjne.
 
– Od kiedy użytkujemy nową halę nie stosujemy dippingu poudojowego, a mimo to liczba komórek somatycznych w mleku spadła nam o około 60-70 tys. Zdarzało się, że w starej hali krowy niedodajały się, a w wyniku problemów z podciśnieniem oraz z pustodojem dochodziło do uszkodzenia zwieraczy strzykowych – mówi Łukasz Bukalski.
 
Obecnie gospodarze nie zauważają takich problemów, ponieważ hala wykorzystuje wyższe podciśnienie w fazie doju i niższe podciśnienie w fazie odpoczynku. Dodatkowo wszystkie cztery strzyki są dojone i przechodzą w fazę odpoczynku jednocześnie, co zapewnia szybszy i pełniejszy dój oraz poprawę kondycji zwieraczy strzykowych. 
 
Więcej informacji na temat hodowli i produkcji bydła mlecznego i mięsnego znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Bydło".

Nasz magazyn można zaprenumerować w tradycyjnej formie TUTAJ oraz w e-prenumeracie TUTAJ

Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)



 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”