Reklama
Prawidłowo odchowane cielęta to wyższy zysk
blattin_hodowcy_krow_bydlo_mleczne_4
Szkolenie odbyło się 16 stycznia w miejscowości Kaczki Średnie koło Turku. Foto_Remigiusz Kryszewski
Odchów cieląt i jałówek, porównanie kosztów eksploatacji poziomego i pionowego wozu paszowego oraz wpływ wapnowania na odczyn gleby i plonowanie roślin. To główne tematy spotkania zorganizowanego dla hodowców bydła mlecznego.
Hodowcy bydła i producenci mleka spotkali się 16 stycznia w miejscowości Kaczki Średnie koło Turku na szkoleniu zorganizowanym przez firmę Blattin Polska Sp. z o.o.
Odchów cieląt i jałówek omówił Artur Turek z firmy Blattin. Zwrócił on uwagę, że celem prawidłowego odchowu jest ograniczenie strat młodzieży do 15 proc., uzyskanie pierwszego wycielenia jałówek w wieku 24 miesięcy przy masie 560 kg i wysokości w kłębie wynoszącej 135 cm oraz kondycji 3,25-3,5 punktów BCS.
– Cielę do 30 minut po urodzeniu powinno pobrać pierwszą porcję siary, a następnie w ciągu kolejnych 2-4 godzin powinno zostać odłączone od matki – tłumaczył Artur Turek.
Śmiertelność zwierząt do 6 miesiąca życia w przypadku odłączenia ich od matki w okresie 2-6 godzin oraz 25-48 godzin po urodzeniu wynosi odpowiednio 5,2 proc. i 20,5 proc.
Żywienie najmłodszych cieląt powinno odbywać się przy wykorzystaniu dobrej jakości preparatu mlekozastępczego. Te najlepsze mają małą ilość włókna surowego (do 0,15 proc.) i są wytwarzane na bazie produktów mleczarskich. Z kolei jeżeli zawierają one dużą ilość włókna to oznacza, że posiadają w swoim składzie białko roślinne np. sojowe.
O znaczeniu wapnia dla agroekosystemu opowiedział dr inż. Piotr Mirosław Szulc z firmy Polcalc, a ile można zyskać na prawidłowym doborze systemu mieszania w wozie paszowym opowiedział Dariusz Szopa z Blattin.
Wóz paszowy poziomy jest droższy od pionowego o około 30 tys. złotych, ale jego zapotrzebowanie na moc jest niższe, przez co zużycie paliwa spada.
Ponadto czas przygotowania dawki w wozie poziomym jest co najmniej o połowę krótszy niż w pionowym, a koszt wymiany noży jest znacznie niższy. Jeden oryginalny nóż do wozu poziomego kosztuje 23 zł, a do wozu pionowego 200 zł.
– W przypadku zastosowania wozu poziomego Blattin King zaobserwowaliśmy, że produkcja mleka u krów produkujących średnio 9 tys. litrów wzrasta o około 4 proc. – tłumaczył Dariusz Szopa.
Sumując koszty eksploatacji i zakupu wozu poziomego i pionowego wynika, że koszty te zrównują się miedzy drugim a trzecim rokiem użytkowania tych maszyn. Po 10 latach eksploatacji hodowca posiadający wóz poziomy może zaoszczędzić około 100 tys. zł w porównaniu do tego, który użytkuje pionowy.
