Copy LinkXFacebookShare

Projekt fermy na 1 500 sztuk bydła storpedowany przez mieszkańców

Mieszkańcy Czernina, wsi sołeckiej położonej w województwie zachodniopomorskim w powiecie kołobrzeskim w gminie Dygowo protestują przeciwko budowie fermy bydła na 1500 sztuk. Podobne zdanie mają mieszkańcy pobliskich miejscowości.

– To nas przeraża, że będziemy mieszkać i żyć w jednym wielkim ogromnym fetorze, który przyciągnie muchy i inne rzeczy, który zagraża naszemu zdrowiu, który przede wszystkim zagraża dla środowiska – mówiła dla TVP 1 Halina Rudzis – Gruchała, wicestarosta kołobrzeski i zarazem mieszkanka Czernina.

Ferma na 1500 sztuk bydła opasowego, jak informuje TVP 1, ma powstać przy drodze wojewódzkiej w miejscu dawnego państwowego gospodarstwa rolnego. Zwierzęta mają być tam hodowane w obiektach.

Mieszkańcy wsi protestują i mówią, że w tym gospodarstwie zwierzęta będą miały warunki jak w więzieniu.

– Będą stały na kratownicach, będą tam dostawały jeść, będą się załatwiały, będą przyrastały, stamtąd będą wyprowadzane do rzeźni, także to jest po prostu nie do przyjęcia – mówił dla TVP 1 Krzysztof Plewko, prezes stowarzyszenia "Ekologiczny Kołobrzeg".

Mieszkańcy protestują, ponieważ jak podaje TVP 1 w tym regionie władze postawiły na ekologię oraz turystykę. Stąd ta inwestycja napotkała na taki opór. Ludzie boją się przede wszystkim odoru, a także robactwa i plagi owadów, zwłaszcza much.

Raport oddziaływania na środowisko, jak podaje TVP 1 został zakwestionowany, więc inwestor musi go przygotować ponownie. Z kolei wójt Dygowa chce powołać w tej sprawie biegłego do spraw środowiska.

– Po to jeśli wójt wyda decyzję negatywną, żeby to nie była decyzja na zasadzie nie no bo nie, bo się nie zgadzam, tylko żeby jakieś uzasadnienie tej decyzji rzeczywiście było – mówił dla TVP 1 Grzegorz Starczyk, wójt gminy Dygowo.

[reklama:322]

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”