Różnica w cenie mleka przekroczy złotówkę?
mleko_3
Polacy piją coraz mniej mleka. Foto_PAP/EPA Martin Gerten
Ceny mleka w najbliższym czasie mogą być bardzo zróżnicowane. Na rynku wystąpi bowiem duża nadpodaż tego surowca.
– Małe mleczarnie, które w znacznym stopniu są uzależnione od sprzedaży swojego mleka jako przerzutowego w cenie nie rzadko poniżej 1,50 złotych za litr, niestety nie będą w stanie płacić swoim dostawcom wiele więcej – mówi Martin Ziaja, prezes Opolskiego Związku Hodowców Bydła (OZHB), członek zarządu Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.
Produkcja podstawowych produktów typu masło, śmietana, kefir i twaróg, jego zdaniem, również nie zapewni wystarczających dochodów, aby poprawić rentowność małych mleczarni.
Producenci mleka sprzedający surowiec wyłącznie do pośredników, którzy zajmują się skupem i dostarczaniem mleka do wielkich przetwórców, mogą się znaleźć w jeszcze gorszej sytuacji.
– W przypadku dalszego wzrostu produkcji mleka, co cały czas obserwujemy, ci rolnicy mogą stanąć w obliczu zakłóceń w odbiorze surowca – obawia się Martin Ziaja.
Hodowca uważa, że w nieco lepszej sytuacji będą producenci związani z dużymi spółdzielniami lub prywatnymi mleczarniami.
W tych zakładach ryzyko przerwania odbioru mleka jest minimalne, a szeroka paleta produktów gwarantuje względną stabilność ich funkcjonowania.
– Oczywiście nie uchroni nas to przed kolejnymi spadkami cen skupu, ale z pewnością taka forma współpracy jest bezpieczniejsza i bardziej stabilna, niż w przypadku pośredników – mówi Martin Ziaja dodając:
– Spodziewamy się, że w najbliższym czasie ceny skupu mleka w Polsce mogą mieć wyjątkową rozpiętość sięgającą nawet od 1,40 do 2,60 złotych za litr.
Więcej informacji na temat hodowli bydła oraz produkcji mleka znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Bydło" ZAPRENUMERUJ
Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)


