Copy LinkXFacebookShare

Aktywiści naciskają na kolejne firmy w sprawie chowu klatkowego

Stowarzyszenie Otwarte Klatki zorganizowało demonstrację mającą na celu nakłonienie firmy Krakowski Kredens do wycofania jaj z chowu klatkowego ze swoich produktów.

4 sierpnia pod warszawskim lokalem Krakowskiego Kredensu aktywiści sprzeciwiali się wspieraniu przez firmę "okrutnej hodowli klatkowej kur".
"W sobotę pod lokalem firmy Krakowski Kredens przy ul. Nowy Świat 22 w Warszawie odbyła się pierwsza z serii demonstracji mających na celu nakłonienie firmy do wycofania jaj pochodzących chowu klatkowego ze wszystkich swoich produktów. Aktywiści Stowarzyszenia Otwarte Klatki rozdawali ulotki informacyjne oraz rozmawiali z klientami Krakowskiego Kredensu na temat warunków, w których przetrzymywane są zwierzęta w chowie klatkowym. Można było zobaczyć wyniki śledztw przeprowadzonych na polskich fermach pokazujące skandaliczne warunki hodowli, które – jak wynika z śledztw Otwartych Klatek – są w Polsce normą" – czytamy w komunikacie organizacji.

Stowarzyszenie Otwarte Klatki podkreśla, że "pomimo że Krakowski Kredens został poinformowany o tym, jakie warunki panują na fermach chowu klatkowego kur niosek, firma w dalszym ciągu nie opublikowała zobowiązania do wycofania jaj z chowu klatkowego z łańcucha produkcji".

– Martwi nas, że firma, która sprzedaje swoje produkty, jako produkty premium, nie posiada polityki dobrostanu kur niosek. Warunki w jakich żyją te zwierzęta są okropne. Ptaki zamknięte są przez całe swoje życie w ciasnych klatkach, w których nie mogą nawet rozprostować skrzydeł – mówi Marta Cendrowicz ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

– Mamy nadzieję, że Krakowski Kredens podejmie decyzję o rezygnacji z jaj pochodzących z chowu klatkowego ze swojego łańcucha produkcji na rzecz bardziej etycznych alternatyw i tym samym potwierdzi, że los tych zwierząt nie jest mu obojętny – dodaje aktywistka.

Organizacja zwraca uwagę, że wycofywanie jaj z chowu klatkowego przez firmy to globalny trend. Już ponad 400 firm na świecie i blisko 100 w Polsce podjęło kroki mające na celu wycofanie ze swoich produktów lub ze swojej oferty jaja pochodzące z chowu klatkowego. Wśród nich można wymienić m.in. sieci sklepów LIDL, Biedronka, Makro, Carrefour czy producentów żywności Unilever, Nestlé, WSP Społem (Majonez Kielecki).

"Decyzja firm jest odpowiedzią nie tylko na potrzeby dobrostanu zwierząt, ale również na oczekiwania konsumentów. Według badań opinii społecznej IBRiS z lutego br. Polacy są przeciwni hodowli klatkowej. Aż 82,4 proc. uważa, że chów klatkowy nie zapewnia kurom odpowiednich warunków życia i aż 100% byłoby skłonnych zapłacić wyższą cenę za bardziej etyczny produkt" – twierdzi Stowarzyszenie Otwarte Klatki.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”