Copy LinkXFacebookShare

Ceny brojlerów kurcząt rosną od początku roku

Od początku roku ceny brojlerów kurcząt powoli idą w górę. Według danych resortu rolnictwa przeciętna stawka skupu kurcząt rzeźnych w czwartym tygodniu marca wyniosła 3,40 zł za kilogram. To o 5 proc. więcej niż w pierwszych dniach stycznia.  

Wzrost cen jest jednak tylko nieznacznie wyższy od obserwowanych w minionych latach. W 2015 i 2014 roku stawki o tej porze roku rosły bowiem o 4 proc. – informują analitycy BGŻ BNP Paribas.

Eksperci zaznaczają, że na ceny niekorzystnie wpływa wysoka produkcja brojlerów kurcząt w kraju i Unii Europejskiej. Według danych Eurostatu w styczniu liczba ubojów poszła u nas w górę w skali roku o 11 proc. do blisko 82 tys. szt. O ponad 4 proc. zwiększyła się natomiast w Wielkiej Brytanii, a o 1 proc. w Hiszpanii i we Francji.

Z drugiej strony pozytywnym czynnikiem wciąż jest relatywnie wysoki popyt eksportowy na mięso z Polski i UE. Z danych Agra Europe wynika, że w styczniu sprzedaż drobiu ze Wspólnoty do państw trzecich wyniosła blisko 100 tys. ton i była o 10 proc. wyższa rok do roku. Wzrost napędzany był przede wszystkim większym wywozem do RPA (31 proc.), Arabii Saudyjskiej (10 proc.) i na Filipiny (16 proc.).

Szybko rósł też wywóz towarów z Polski. Ministerstwo Finansów (za resortem rolnictwa) informuje, że eksport mięsa i podrobów drobiowych w styczniu wyniósł 68,5 tys. ton (+8,4 proc. r/r). To efekt wyższych wysyłek do Wielkiej Brytanii i na Ukrainę.

Eksperci spodziewają się w kolejnych tygodniach dalszych wzrostów stawek wspieranych głównie czynnikami sezonowymi. Ceny kurcząt mogą jednak rosnąć wolniej z powodu większej produkcji żywca. Świadczą o tym dane dotyczące wstawień do dalszego tuczu – w lutym wyniosły 93,4 mln szt. i były o blisko 24 proc. wyższe niż w tym samym czasie przed rokiem.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”