Copy LinkXFacebookShare

Krajowe zakłady obniżyły ceny skupu drobiu

Kurczęta brojlery oraz indyki na przełomie marca i kwietnia wyraźnie potaniały. Z kolei notowania kaczek brojlerów pozostały bez zmian. 
 
Ceny zakupu żywca drobiowego w dniach od 27 marca do 2 kwietnia uległy korekcie. Kurczęta brojlery skupowano średnio po 5,86 zł za kg, czyli o 3 gr za kg mniej niż przed tygodniem. Cena ta była o 1% wyższa niż przed miesiącem oraz o 3% niż przed rokiem.
 
Dostawcy za indyki uzyskiwali średnio 8,88 zł za kg. Było to o 4 gr za kg mniej niż w poprzednim tygodniu i o 1 gr za kg niż przed miesiącem. Indyki w skupie, jak podaje Biuro Analiz i Strategii Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, były jednocześnie o 16% droższe niż przed rokiem. 
 
Cena skupu kaczek brojlerów od początku marca jest stabilna. Na przełomie marca i kwietnia notowania te ukształtowały się na poziomie 7,70 zł za kg. Były one zbliżone do cen uzyskiwanych przed tygodniem i miesiącem oraz o 16% wyższe niż przed rokiem. 
 
Tuszki kurcząt patroszonych z szyjami w ciągu tygodnia potaniały do wartości 9,17 zł za kg. Cena ta była o 2% niższa niż w poprzednim tygodniu i przed miesiącem oraz o 9% niż przed rokiem. 
 
Tuszki indyków patroszonych w ciągu tygodnia podrożały o 7% do wartości 15,47 zł za kg. Były one o 7,5% droższe niż na początku marca oraz o 35% niż przed rokiem. 
 
Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) w kwietniowej prognozie przewiduje, że światowa produkcja kurcząt brojlerów w 2023 r. może wynieść 103,4 mln ton, czyli o 1% więcej niż w minionym roku. 
 
Wzrost produkcji ma dotyczyć m.in. Brazylii i Stanów Zjednoczonych oraz Tajlandii, Meksyku i Turcji. Ożywienie produkcji w wielu krajach będzie związane z utrzymującym się stałym popytem zagranicznym. 
 

Książki warte polecenia: Sygnały kur nieśnych |Sygnały indyków



 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”