Prokuratura wszczęła śledztwo ws. wystąpienia grypy ptaków
policja_radiowoz_ok
Uprawy maku są kontrolowane przez policję. Foto_Krzysztof Zacharuk
Prokuratura Rejonowa w Lubartowie (Lubelskie) wszczęła w czwartek śledztwo w związku ze stwierdzeniem ognisk grypy ptaków w trzech gospodarstwach hodujących indyki w gminie Uścimów.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka powiedziała PAP, że śledztwo zostało wszczęte w kierunku art. 165 par. 1 kodeksu karnego.
Przepis ten dotyczy przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenie epidemiologicznego lub szerzenia się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej.
– Biorąc pod uwagę doniesienia medialne, musieliśmy wszcząć śledztwo, aby sprawdzić, czy w tej sprawie ktoś nie zaniedbał jakichś przepisów sanitarnych – powiedziała Kępka.
Jak dodała, dotychczas nie ma żadnych informacji, aby doszło do jakiegoś zaniedbania. – Współpracujemy z powiatowym lekarzem weterynarii i policją w zakresie ustalenia faktów – zaznaczyła Kępka.
Wirus grypy ptaków H5N8 został wykryty w trzech gospodarstwach hodujących indyki w gminie Uścimów w powiecie lubartowskim na Lubelszczyźnie. Według dotychczasowych szacunków padło ponad 20 tys. ptaków. – Nie wiadomo dokładnie, ile ptaków padło. Szacujemy, że ponad 20 tysięcy. Dopiero, gdy je wyniesiemy z kurników, będzie wiadomo dokładniej – powiedział PAP wojewódzki lekarz weterynarii w Lublinie Paweł Piotrowski.
– Trwa likwidacja ogniska choroby. Pomagają żołnierze przy usuwaniu padłych ptaków, których jest dużo – dodał. Jak zaznaczył, prawdopodobnie w piątek rozpocznie się gazowanie ptaków z gospodarstw kontaktowych, czyli takich, w których jest możliwość wystąpienia choroby.
Piotrowski powiedział, że pobrano kolejne próbki do badań z innych gospodarstw. – Czekamy na wyniki – dodał.
Wojewoda lubelski wydał rozporządzenie wyznaczające strefy zapowietrzoną i zagrożenia wirusem. Obowiązują tam ograniczenia m.in. transportu drobiu, a także nakazy m.in. trzymania drobiu w zamkniętych obiektach w sposób uniemożliwiający kontakt z innymi ptakami oraz wyłożenia mat dezynfekcyjnych na drogach.
W rejonie, gdzie wystąpił wirus, wprowadzono ograniczenia w przemieszczaniu się ludzi. Policyjny patrol zatrzymuje wszystkie samochody na drodze ze Starego Uścimowa do miejscowości Maśluchy. – Przepuszczane są wyłącznie pojazdy stałych mieszkańców kilkunastu gospodarstw położonych przy tej drodze. Chodzi o to, by wirus nie był roznoszony – powiedziała sierż. Jagoda Stanicka z komendy policji w Lubartowie.
Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach prof. Krzysztof Niemczuk powiedział PAP, że wykryty w gospodarstwach w Lubelskiem wirus grypy ptaków H5N8 jest wysoce patogenny dla drobiu, ale nie stwierdzono dotychczas, aby zaraził się nim człowiek. – H5N8 do dziś nie jest patogenny dla człowieka, nie stwierdzono zakażenia u ludzi. Innymi odmianami wirusa grypy tak, natomiast nie H5N8 – dodał.
Niemczuk zaznaczył jednak, że należy zachować ostrożność. – Trzeba pamiętać, że wirus grypy jest bardzo podatny na zmiany genetyczne, adaptacyjne i ponieważ jesteśmy teraz w sezonie grypowym, biorąc pod uwagę grypę u ludzi, zawsze należy wykazać daleko idącą ostrożność. Niemniej podkreślam, że wirus H5N8 dotychczas nie spowodował zachorowań u ludzi, nie ma takich udokumentowanych przypadków – powiedział dyrektor Instytutu.
-
Książki warte polecenia: Sygnały brojlerów |Sygnały kur nieśnych


