Copy LinkXFacebookShare

Ukraina odpiera zarzuty, że zalewa unijny rynek drobiem

Przedstawiciele ukraińskiego przemysłu drobiarskiego odrzucają oskarżenia europejskich organizacji branżowych, które sugerują, że nasz wschodni sąsiad jest coraz większym zagrożeniem dla pracujących w UE zakładów.

Ukraińcy używają argumentu, że ich eksport drobiu do Wspólnoty stanowi zaledwie procent całego rynku drobiarskiego Unii – informuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.


Przedstawiciele tamtejszych przedsiębiorstw twierdzą także, że oskarżenia o niską jakość produkcji, niespełnianie unijnych standardów dobrostanowych oraz wykorzystywanie pomocy państwowej są fałszywą narracją.

W wypowiedziach drobiarzy – z punktu widzenia przyszłych interesów polskiego eksportu do UE – ważniejsze od dyskusji o prawdziwości zarzutów formułowanych w Europie pod adresem Ukraińców jest ocena porozumienia UE-Ukraina dotyczącego tak zwanego "fileta z kością", czyli sposobu Kijowa na ominięcie unijnych stawek celnych.

Ukraińcy z jednej strony są rozczarowani porozumieniem, ale z drugiej strony, czując się stroną pokrzywdzoną, uważają, że obecna umowa stanie się dla nich bardzo ważnym argumentem w przyszłych rozmowach z UE i pozwoli istotnie zwiększyć bezcłowy ponad obowiązujący obecnie kontyngent 70 tys. ton rocznie.

Książki warte polecenia: Sygnały brojlerów |Sygnały kur nieśnych



Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”