Copy LinkXFacebookShare

Zagłodził dwa tysiące kurczaków. Koszmar na fermie drobiu

Członkowie organizacji Otwarte Klatki – po anonimowym zgłoszeniu – przeprowadzili interwencję na fermie kurczaków w Lisowicach pod Legnicą (woj. dolnośląskie). Na miejscu zastali koszmarny widok.

– To, co zobaczyliśmy podczas – wspólnej z Powiatową Inspekcją Weterynarii – kontroli, przerosło najgorsze oczekiwania – mówią zgodnie. Zwierzęta żyły w strasznych warunkach, były głodzone, a około dwa tysiące ptaków już padło.

Z powodu problemów finansowych właściciela fermy kurczaki były bowiem pozbawione dostępu do paszy.

– Wszystkie były wycieńczone i wychudzone, w efekcie czego traciły upierzenie, przestały znosić jajka. W kurnikach poukładane były stosy setek martwych kurczaków – tuż obok wciąż żywych. Stan zwierząt był tak ciężki, że żadna ubojnia nie chciała ich przyjąć – relacjonują członkowie organizacji walczącej o prawa zwierząt.

Pracownicy fermy starali się interweniować u właściciela, jednak bezskutecznie.

O sprawie została powiadomiona już policja i prokuratura.  

– Dopilnujemy, żeby sprawa była odpowiednio prowadzona. Będziemy monitorować sprawę i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby właściciel fermy odpowiedział za swoje postępowanie – zapowiadają przedstawiciele otwartych klatek.

Powiatowa Inspekcja Weterynarii zadbała, by żyjące kurczaki zostały nakarmione, a martwe odebrane z fermy i zutylizowane.

Książki warte polecenia: Sygnały brojlerów |Sygnały kur nieśnych



Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”