Copy LinkXFacebookShare

Aktywiści prozwierzęcy nie wejdą do gospodarstw?

Ministerstwo rolnictwa zapowiada wprowadzenie zakazu wstępu tzw. aktywistów prozwierzęcych na teren gospodarstw rolnych –  poinformowała Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Tak ma wynikać z odpowiedzi, jakiej resort udzielił na wystosowany przez Federację pod koniec marca wniosek o nowelizację ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Chodziło konkretnie, by uchylić ust. 3 w art. 7 w celu zakazania wstępu do gospodarstw przedstawicielom organizacji, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.  

"Wiceminister rolnictwa Jan Białkowski poinformował, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi planuje podjęcie w najbliższym możliwym czasie prac legislacyjnych w wyżej wymienionym zakresie" – czytamy na stronie internetowej FBZPR.

Zacytowany tam Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, podkreślił zdecydowane poparcie takiej inicjatywy legislacyjnej.

– Tak zwane organizacje prozwierzęce w ostatnim czasie wielokrotnie udowadniały, że nadużywają swoich uprawnień i w dowolny sposób interpretują przepisy. Najwyższy czas z tym skończyć tak, aby rolnik mógł czuć się bezpiecznie w swoim gospodarstwie. Od oceny, czy zwierzęta są utrzymywane w dobrostanie, są lekarze weterynarii, a nie młodociani aktywiści, którzy nie mają pojęcia o chowie czy hodowli zwierząt gospodarskich – stwierdził szef PZPBM.

Wiceszef resortu rolnictwa we wspomnianej odpowiedzi przypomniał także ograniczenia w przemieszczaniu się, związane z pandemią koronawirusa. Jak zaznaczył, dotyczą także przedstawicieli prozwierzęcych inicjatyw.

Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych liczy, że w tym zakresie przepisy będą restrykcyjnie przestrzegane.

– Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy w wyniku nieodpowiedzialnej "wizyty" aktywistów do gospodarstwa zostanie zawleczony koronawirus. Kwarantanna rolnika lub nie daj Boże choroba może w znacznym stopniu utrudnić prowadzenie gospodarstwa oraz będzie stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia utrzymywanych w nim zwierząt – podsumowuje Marian Sikora, przewodniczący FBZPR.
 



Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”