Copy LinkXFacebookShare

Ardanowski i Konfederacja przeciw zakazowi chowu klatkowego

Konsekwencją zakazu chowu klatkowego będzie wzrost cen żywności – przekonuje Jan Krzysztof Ardanowski, szef prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich. Konfederacja idzie krok dalej i mówi, że zakaz wykończy rolnictwo.

Pod koniec czerwca Komisja Europejska postanowiła pozytywnie odpowiedzieć na europejską inicjatywę obywatelską "End the Cage Age" (Zakończmy epokę klatek). Zapowiedziała przygotowanie do 2023 r. wniosku ustawodawczego w sprawie zakazu stosowania klatek w odniesieniu do różnych zwierząt gospodarskich. Zakaz mógłby obowiązywać od 2027 r.

Były minister rolnictwa w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ocenił, że konsekwencją takiej decyzji będzie wzrost cen żywności. – Gdy zwierzęta będą hodowane luzem, to będzie ich dużo, dużo mniej. Także jaja od kur z wolnego wybiegu są dużo droższe. Jednocześnie wiele gospodarstw nie będzie w stanie spełnić stawianych przed nimi warunków. Te gospodarstwa po prostu zbankrutują. To będzie krzywda i nieszczęście ludzi, którzy zainwestowali ogromne pieniądze w gospodarstwa – powiedział.

Zdaniem Ardanowskiego, Europa nawet jeśli nie będzie produkować wystarczającej ilości żywności, to ją sobie kupi. – Ale już nie będzie miała nad nią żadnej kontroli. Nie będziemy w stanie zweryfikować, czy producenci w najdalszych zakątkach globu spełniają normy – dodał.

Szef prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich podkreślił, że Europa ma obowiązki względem osób pochodzących z tych krajów, które nie są w stanie wyprodukować żywności. – Ludzie, który żyją na nieprzyjaznej człowiekowi ziemi, mają prawo oczekiwać, że kraje, które mogą produkować dużo żywności, będą ją im dostarczać w sposób sprawiedliwy dla każdej ze stron – podkreślił.


Ocenił, że braki żywości na świecie będą ogromnym problemem dla Europy. Zwrócił uwagę, że głód jest jednym z powodów migracji.

– Jeśli zostanie wprowadzony w życie zakaz chowu klatkowego, to produkcja klatkowa wyniesie się poza Unię Europejską i nasze rolnictwo zostanie w ten sposób wykończone – ocenili z kolei posłowie Konfederacji. Według nich, w ten sposób UE zaliczy kolejnego "spektakularnego samobója".

Michał Urbaniak zwracał uwagę, że za inicjatywą głosowało 558 europarlamentarzystów, w tym europosłowie z PiS. – Moim zdaniem jest to skandal, by wpisywać się w tę ideologię takiego też antyhumanizmu i zrównywania zwierząt z człowiekiem, które pani europoseł Sylwia Spurek propaguje – powiedział.

Zdaniem Dobromira Sośnierza, jeśli zakaz chowu klatkowego zostanie wprowadzony w życie, to możliwe są dwa scenariusze. – Jeden jest taki, że produkcja klatkowa wyniesie się poza Unię Europejską, i po prostu nasze rolnictwo zostanie w ten sposób wykończone. Drugi, że zostaną wprowadzone limity, zakazy dotyczące importu. Będziemy skazani na dużo droższą produkcję europejską – powiedział polityk.
 



Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”