Copy LinkXFacebookShare

Czy zbyt duże spożycie mięsa szkodzi zdrowiu ludzi?

Fundacja Greenpeace sporządziła raport zatytułowany "Mniej znaczy więcej. Mniej mięsa i nabiału – zdrowsze życie i planeta". Wynika z niego, że jedynym sposobem na to, aby produkcja mięsa odbywała się w sposób odpowiedzialny, jest ograniczenie zarówno jej jak i konsumpcji do 2050 r. o połowę. 
 
"Produkcja zwierzęca przez nadmierny rozwój zagraża środowisku, a zbyt duże spożycie mięsa szkodzi zdrowiu ludzi" – wynika z raportu fundacji Greenpeace.
 
Jak podkreśliła w radiowej Jedynce Katarzyna Jagiełło z Greenpeace zmiany w dziedzinie hodowli zwierząt i spożycia mięsa, są niezbędne. Jej zdaniem jedynym sposobem na to, aby produkcja mięsa odbywała się w sposób odpowiedzialny, jest ograniczenie produkcji oraz konsumpcji do 2050 r. o 50 procent.
 
Założenia te są zgodne z zaleceniami zdrowotnymi, które wskazują, że ograniczenie spożycia mięsa przynosi pozytywne skutki zdrowotne i jest w stanie uchronić ludzi przed wieloma formami nowotworów.
 
Katarzyna Jagiełło podkreśliła, że warunkiem poprawy zdrowia mieszkańców naszej planety są zmiany w powszechnie stosowanej diecie. 
 
– Istnieje już wiele rozwiązań, które pozwalają na taką kompozycję diety, opartej m.in. na roślinach, czy wyłączeniu nabiału lub mięsa, aby ochronić nasze zdrowie – mówiła Katarzyna Jagiełło. 
 
Obecnie średnie spożycie mięsa wynosi 16 kg, a według raportu fundacji na naszych talerzach powinny przeważać warzywa.
 
Zwiększanie obszarów uprawy soi, która jest jednym z głównych składników pasz przyczynia się do wycinania drzew między innymi w lasach tropikalnych, co negatywnie wpływa na klimat. 
 
Greenpeace wzywa rządy do tego, aby przestały dotować przemysłową produkcję mięsa i mleka, a w zamian wspierały rolników w przechodzeniu na ekologiczne metody upraw.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”