Hodowcy: ekoterroryści przekroczyli wszelkie granice
futerkowe_ferma4
Norka hodowlana nie jest przystosowana do życia poza hodowlą. Zginie w męczarniach. Foto_materiały prasowe
Polski Związek Hodowców Zwierząt Futerkowych ostro potępia wydarzenia, jakie miały miejsce w nocy z 28 na 29 kwietnia na Łotwie.
W miejscowości Gauja nieznani sprawcy wtargnęli na fermę norek i wypuścili kilkaset zwierząt, głównie samic, które osierociły nowonarodzone szczenięta.
"W ten sposób przekroczona została kolejna granica w agresywnej działalności organizacji pseudo-ekologicznych walczących o prawa zwierząt" – grzmi związek zrzeszający hodowców zwierząt futerkowych w naszym kraju.
"Ten akt ekoterroru w efekcie doprowadzi do śmierci zarówno zwierząt, które zostały uwolnione jak i szczeniaków, które zostały w klatkach. Norka hodowlana nie jest przystosowana do życia poza hodowlą. Zwierzęta te nie posiadają cech pozwalających im na samodzielne przetrwanie w naturalnym środowisku" – czytamy w liście otwartym.
Specjaliści podkreślają, że tysiące szczeniąt, które pozostały w klatkach zostały skazane na śmierć. "Nie są w stanie przeżyć początkowego okresu życia bez swoich matek, ponieważ tylko ich mleko może zapewnić im przetrwanie. Nie ma możliwości, aby jakakolwiek karma była je w stanie zastąpić" – podkreśla Polski Związek Hodowców Zwierząt Futerkowych.
"Jako związek zdecydowanie potępiamy tego rodzaju działalność, która według pseudo-ekologów ma przyczynić się dobrostanowi zwierząt, a tak naprawdę skazuje je na śmierć. Wydarzenia z Łotwy pokazują do czego prowadzą nieodpowiedzialne działania aktywistów, którzy zaślepieni w swojej ideologii odrzucają wiedzę naukową dotyczącą hodowli zwierząt, jednocześnie inspirując wiele grup do tak barbarzyńskich czynów" – czytamy w liście.
PZHZF zwraca uwagę, że "w toczącej się w Polsce debacie dotyczącej hodowli zwierząt futerkowych również można zauważyć tak radykalne poglądy namawiające do bezprawnego wypuszczania zwierząt znajdujących się w hodowlach".
Związek podaje przykład: "jedna z organizacji pseudo-ekologicznych opublikowała mapę hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. Mamy nadzieję, że nie posłuży ona jako narzędzie do podobnej tragedii jak miała miejsce na Łotwie".
Jednocześnie w liście otwartym możemy przeczytać, że "branża hodowców zwierząt futerkowych w Polsce pozostaje otwarta na debatę o warunkach hodowli zwierząt i dbania o ich dobrostan".
"Jednak ponownie pragniemy podkreślić, iż potępiamy wszelkie akty ekoterroru prowadzące w efekcie do śmierci zwierząt w męczarniach. Mamy nadzieje, że język debaty na temat hodowli zwierząt futerkowych w Polsce będzie podążał w stronę dialogu, a zwierzęta hodowane na polskich fermach nigdy nie zaznają takich cierpień jakie spotkały je ostatnio na Łotwie" – zaznacza Polski Związek Hodowców Zwierząt Futerkowych.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
