Copy LinkXFacebookShare

Interwencyjny odbiór zwierząt? RPO ma swoją koncepcję

Wprowadzenie przepisów o charakterze gwarancyjnym, które uchroniłyby opiekunów zwierząt przed nadużywaniem uprawnień przysługujących organizacjom społecznym – radzi rządzącym Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich.

Na wstępie wystąpienia do Henryka Kowalczyka, ministra rolnictwa RPO podkreśla, że przepisy dotyczące ochrony zwierząt powinny w odpowiednim stopniu chronić zarówno interes i prawa opiekunów zwierząt, jak i samych zwierząt.

Zwraca uwagę na planowane prace nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, mające zmierzać do zmiany art. 7 ust. 3 – tak by odebrać organizacjom społecznym, których statutowym celem jest ochrona zwierząt, uprawnienia do interwencyjnego, czasowego odbioru zwierzęcia, które jest ofiarą znęcania się. Uprawnienie miałoby przysługiwać jedynie Inspekcji Weterynaryjnej, policji i straży gminnej.

Ingerencja w prawo własności

RPO jest zdania, że o ile uprawnienie organizacji społecznej do odbioru zwierzęcia wymaga pewnego obudowania legislacyjnego, o tyle 25-letnia praktyka pokazuje, że to właśnie na barkach organizacji spoczywa główny ciężar ratowania zwierząt w przypadkach niecierpiących zwłoki.

"Choć ustawodawca ma daleko idącą swobodę kształtowania przepisów dot. ochrony zwierząt, RPO podkreśla, że art. 7 ust. 3 przekazuje pewien zakres władzy państwa organizacjom społecznym, a zatem – obywatelom. Przyznaje im kompetencje do ingerowania w prawa osób trzecich. Uprawnienia do czasowego odebrania zwierzęcia mogą być powiązane z ingerencją w prawo własności (np. wejście na cudzą posesję, przecięcie łańcucha, rozbicie kłódki)" – zwraca uwagę rzecznik.


Jednocześnie zastrzega, że ingerencja może być jednak uznana za uzasadnioną celami ustawy pod warunkiem, że jest prowadzona z zachowaniem zasady proporcjonalności i tylko w celu odwrócenia grożącego zwierzęciu niebezpieczeństwa.

Kluczowe jest – w ocenie RPO – odpowiednie zabezpieczenie ustawowe przed ryzykiem nadużywania przez organizacje społeczne ich prawa, mogącego prowadzić do nadmiernej i nieuzasadnionej ingerencji w ochronę prawa własności.

Chronić przed nadużyciami

Jak dodaje w wystąpieniu rzecznik, art. 7 ust. 3 precyzyjnie wskazuje okoliczności, w których można dokonać odbioru zwierzęcia.

"W związku z tym – jakkolwiek RPO podziela założenie, że nowelizacja obowiązującego stanu prawnego jest zasadna – nie musi ona jednak polegać na całkowitym odebraniu organizacjom społecznym, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, uprawnienia do  interwencyjnego odbioru zwierzęcia. Warto natomiast rozważyć wprowadzenie przepisów o charakterze gwarancyjnym, które uchroniłyby opiekunów zwierząt przed nadużywaniem uprawnień przysługujących takim organizacjom" – czytamy w piśmie do ministra rolnictwa.


Ustawa nie precyzuje bowiem, jaka powinna być forma prawna działania organizacji. W efekcie może to być choćby stowarzyszenie, do którego założenia wystarczające jest porozumienie 7 osób i wpis do Krajowego Rejestru Sądowego czy nawet stowarzyszenie zwykłe, do którego stworzenia potrzeba jedynie 3 osób i wpisu do ewidencji stowarzyszeń zwykłych.

Publiczny rejestr organizacji

"Wskazane wydaje się zatem zapewnienie, aby z uprawnienia z art. 7 ust. 3 . korzystały tylko organizacje, które z jednej strony rzeczywiście zajmują się ochroną zwierząt, a z drugiej mają odpowiednie środki, by zapewnić opiekę odebranemu zwierzęciu do decyzji wydanej  przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta). Rozważyć można np. wprowadzenie publicznego rejestru takich organizacji i wskazanie, że tylko organizacja w nim uwidoczniona może prowadzić interwencyjny odbiór zwierzęcia. Rejestr taki powinien mieć charakter publiczny, aby osoba, która uważa, że została pokrzywdzona, mogła odnaleźć dane kontaktowe organizacji, a także ustalić personalia osób odpowiedzialnych za jej działania, by móc ewentualnie dochodzić swoich praw przed organami administracji i sądami" – przekonuje rzecznik.

RPO przedstawia ponadto inne postulaty, dotyczące m.in. doprecyzowania regulacji odnoszących się do czasowego odebrania zwierząt (można się z nimi zapoznać tutaj).
 



Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”