Copy LinkXFacebookShare

KRIR stanowczo protestuje w sprawie ustawy odorowej

Kolejna próba niszczenia produkcji zwierzęcej w Polsce – tak Krajowa Rada Izb Rolniczych ocenia nową wersję projektu ustawy o minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej.

Stanowczy protest w sprawie zaproponowanych przepisów KRIR wystosowała do ministra klimatu i środowiska oraz do wiadomości – do prezydenta RP, premiera, marszałków Sejmu i Senatu, ministra rolnictwa i szefów klubów parlamentarnych.

Podkreśla, iż projekt ustawy nie został jej przesłany do konsultacji społecznych, mimo że  zgodnie z art. 45 ustawy o izbach rolniczych "organy administracji rządowej zasięgają opinii KRIR o projektach ustaw i aktów wykonawczych dotyczących rolnictwa, rozwoju wsi i rynków rolnych". Ponadto niezrozumiałym jest dla samorządu rolniczego fakt objęcia projektem tylko sektora rolnego, a przecież uciążliwe zapachy unoszą się również z biogazowni, oczyszczalni ścieków, wysypisk śmieci, instalacji przetwarzające śmieci itp.

Izby protestują m.in. przeciwko przewidzianemu w projekcie łączeniu liczby DJP sąsiadujących gospodarstw. Spowoduje to nie tylko zahamowanie ich rozwoju, ale również nieprozumienia sąsiedzkie, gdy rozwój gospodarstwa sąsiada rolnika-hodowcy zwierząt zahamuje rozwój drugiego gospodarstwa. 

"Samorząd rolniczy zwraca uwagę, że w myśl Konstytucji RP gospodarstwa rodzinne stanowią podstawę ustroju rolnego RP i sprzyjają zapewnieniu właściwego zagospodarowania ziemi rolnej, bezpieczeństwa żywnościowego obywateli i wspierają zrównoważone rolnictwo prowadzone w zgodzie z wymogami ochrony środowiska. Spełnienie wymogów przepisów zawartych w ustawie zahamuje rozwój rodzinnych gospodarstw rolnych, spowoduje spadek opłacalności w gospodarstwach rolnych, a w konsekwencji spowoduje powolną likwidację produkcji zwierzęcej w Polsce" – przestrzega KRIR.

Przypomina wielokrotne zwracanie uwagi na problemy stwarzane przez ludzi z miasta, którzy przeprowadzili się na wieś. Dlatego w ocenie izb należy przede wszystkim ustanowić przepisy zabezpieczające przed ograniczaniem możliwości rozwoju gospodarstw rolnych.

"Należy zdecydowanie stwierdzić, że wejście w życie przepisów omawianej ustawy będzie miało nieodwracalny wpływ na sytuację finansową wielu rodzin rolniczych (produkcja zwierzęca wpływa na opłacalność prowadzenia gospodarstw rolnych), zburzy plany poszerzenia działalności, a w konsekwencji zmusi do migracji ze wsi i spowoduje spadek liczby rodzinnych gospodarstw opierających się na produkcji zwierzęcej. A nie jest łatwo powrócić do zaprzestanej produkcji zwierzęcej. Zmniejszy się liczba zwierząt hodowanych w Polsce, a niszę produktów zwierzęcych będą wypełniać sprowadzane z zagranicy. Przepisy ustawy narażą rolników na wzrost kosztów inwestycji oraz pogorszą stan i tak trudnej pracy w gospodarstwie, a także spowodują zwiększenie kosztów produkcji" – pisze KRIR.

Jak podkreśla, mając to wszystko na uwadze oraz dodatkowo fakt, iż tereny wokół budynków inwentarskich zazwyczaj są w bardzo korzystnej cenie, należy ustanowić przepisy stanowiące, iż nie można sytuować nowych budynków mieszkalnych lub użyteczności publicznej bez wyrażenia zgody na prowadzoną wokół produkcję rolniczą.

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”