Copy LinkXFacebookShare

Pogłowie owiec mocno idzie w górę. Specjalny program przynosi efekty

Przez 10 lat potrojono pogłowie owiec hodowanych i wypasanych na terenie woj. śląskiego – z ok. 2 tys. do 6,5 tys. To efekt m.in. zaangażowania lokalnej społeczności i programów wsparcia, jak koordynowanego przez samorząd regionu "Owca Plus".

O programie i działalności na rzecz zachowywania tradycji regionów górskich mówiono w Katowicach na konferencji "Pasterstwo jako źródło kultury górali beskidzkich".


Beata Białowąs, członkini zarządu woj. śląskiego zaznaczyła, że region składa się nie tylko z centralnej, kojarzonej z przemysłem części, ale czterech subregionów, w których ważne są też tereny wiejskie.

– Chcemy pokazywać, co zostało w woj. śląskim zrobione dla polityki górskiej, dla owiec, dla pasterstwa. Gdy rozpoczynano program "Owca Plus", a był to 2008 r., owiec u nas w górach było ok. 2 tys. W tej chwili mamy 6,5 tys. Dzięki m.in. również temu programowi powstał Szlak bacówek tego programu – mówiła.

Program "Owca Plus" dotyczy nie tylko Beskidów, ale też Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a gdy powstawał, udało się stworzyć komisje egzaminacyjne dla zawodów: baca i juhas.

– Od 2013 r. potwierdzamy kwalifikacje zawodowe w tych zawodach: do dzisiaj potwierdziły te kwalifikacje 123 osoby – wymieniała przedstawicielka samorządu regionu.

Józef Michałek z Istebnej, koordynator programu w Beskidzie Śląskim i Żywieckim mówił, że już sto lat temu jego pradziadek jeździł do ówczesnego woj. śląskiego i do Warszawy, aby prosić o pomoc góralom w utrzymaniu hal. – Cieszymy się, że tę pomoc otrzymujemy z Katowic, że urząd marszałkowski dostrzegł problem zarastania hal. Gdybyśmy te dziesięć lat temu tam nie poszli i nie zaczęli, tych hal by już nie było – uznał.


Andrzej Skupień, prezes Związku Podhalan przypomniał, że zachowaniem tradycji zajmuje się też m.in. ta 100-letnia organizacja, która zrzesza polskich górali – nie odnosząc się jedynie do Podhala, lecz do dwunastu ich grup, wśród nich górali śląskich i żywieckich i wszystkich żyjących pod halami.

– Gospodarowanie jest tą częścią naszej tradycji, którą jest najtrudniej obronić, przy zmieniającym się świecie. To tradycyjne gazdowanie nam, niestety, zanika, bo mają się dobrze śpiew, muzyka, strój – to widać i zrobiło się modne. Natomiast trudno namówić nam młodych ludzi do tego, żeby żyli, jak ich dziadkowie i ojcowie – zaznaczył.

Regionalny program "Owca Plus" od 12 lat wspiera w woj. śląskim hodowlę owiec i kóz, a także ochronę bioróżnorodności Beskidów oraz Jury Krakowsko–Częstochowskiej.

W tym roku na działania zasadniczego konkursu programu w Beskidach przeznaczono 440 tys. zł, a na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej  niespełna 64 tys. zł.

Białowąs zapewniła, że zarząd województwa chce nadal rozwijać program, który w przyszłym roku będzie na nowo uchwalany przez sejmik.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”