Copy LinkXFacebookShare

W dni wolne od pracy trudno o weterynarza

Małopolski samorząd rolniczy poprosił ministerstwo rolnictwa o organizację obowiązkowych dyżurów lekarzy weterynarii "w związku z nieobieraniem telefonów oraz brakiem zainteresowania podczas nagłego przypadku zachorowania wśród zwierząt gospodarskich w dni wolne od pracy".

Wniosek ten padł podczas grudniowego Walnego Zgromadzenia Małopolskiej Izby Rolniczej. Według jego autorów, chodzi o lekarzy, którzy prowadzą prywatną działalność.

"Lekarze prywatnych praktyk nie odbierają telefonów w dni wolne od pracy lub poza godzinami pracy, np. w nocy. Zagrożenia występują podczas wycielenia krów oraz w przypadkach nagłych zachorowań zwierząt gospodarskich, co w konsekwencji prowadzi do dużych strat dla rolnika, związanych z padnięciem zwierzęcia" – czytamy w uzasadnieniu.

W dokumencie podkreślono również, że powiatowy lekarz weterynarii nie ma prawnych możliwości, by nakazać udzielania pomocy lekarskiej chorym zwierzętom w dni wolne od pracy czy poza godzinami pracy w dni powszednie.

Wniosek za pośrednictwem Krajowej Rady Izb Rolniczych trafił do resortu rolnictwa. A ten niedawno odpowiedział.

Wiceminister Rafał Romanowski przypomniał, że zasady świadczenia usług weterynaryjnych określono w rozdziale 4 ustawy z 18 grudnia 2003 r. o zakładach leczniczych dla zwierząt.


"Zgodnie z art. 24 ust. 1 i 2 tej ustawy, rozkład godzin pracy zakładów leczniczych dla zwierząt ma uwzględniać potrzeby ludności, a zadaniem właściwej terytorialnie okręgowej rady lekarsko-weterynaryjnej jest w razie potrzeby ustalenie rozkładu godzin pracy zakładów leczniczych dla zwierząt na jej terenie" – wskazał wiceminister.

Jak dodał, właściwa okręgowa rada lekarsko-weterynaryjna zobowiązana jest uwzględnić dostępność usług weterynaryjnych w porze nocnej, w święta i w dni wolne od pracy.

"Zaznaczyć należy, że lekarz weterynarii, zgodnie z art. 26 powyższej ustawy, może odmówić świadczenia usługi lekarsko-weterynaryjnej, ale równocześnie obowiązany jest do udzielenia posiadaczowi zwierzęcia informacji o możliwości uzyskania pomocy weterynaryjnej w innym zakładzie leczniczym dla zwierząt" – podsumowuje wiceszef resortu rolnictwa.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”