Copy LinkXFacebookShare

ASF. 2700 hodowców otrzyma rekompensaty

Hodowcy wykazali duże zainteresowanie otrzymaniem rekompensat w zamian za rezygnację z produkcji tuczników – informuje TVP 1. Tę decyzję podjęło w sumie ponad 2,5 tysiąca rolników.

Służby weterynaryjne przyznają, że taka liczba jest dla nich małym zaskoczeniem. Obecnie zajmują się organizacją likwidacji zgłoszonych stad.

Powiatowi lekarze weterynarii do 14 sierpnia otrzymali 2700 oświadczeń o rezygnacji z hodowli świń.

Hodowcy trzody chlewnej najliczniej rezygnują z dalszej działalności w woj. lubelskim. Jak informuje TVP 1 do inspekcji weterynaryjnej trafiło tam aż 1351 wniosków co oznacza, że w sumie z rynku wycofanych zostanie 17 701 świń.

Producentów, którzy zrezygnowali z dalszej działalności na rzecz rekompensat w woj. podlaskim jest 912, a woj. mazowieckim 447. Oznacza to ubój odpowiednio 10 827 oraz 6 663 świń.

– Jest to okres w którym pozbywają się świń ale dobrowolnie na czas obowiązywania tego programu. W związku z powyższym jeżeli nie wystąpią kolejne ogniska czyli do końca roku 2018 będą mogli powrócić do hodowli trzody chlewnej – mówił dla TVP 1 Paweł Niemczuk, główny lekarz weterynarii.

Służby weterynaryjne zapowiadają likwidację zgłoszonych stad w ciągu miesiąca. Jak informuje TVP 1 rolnicy, których świnie zostaną ubite mogą w ciągu miesiąca otrzymać za nie pierwsze pieniądze. Funduszy na ich wypłatę nie brakuje.

Wirus ASF nie jest groźny dla ludzi. Zjedzenie wyrobów pochodzących od chorych świń nie grozi żadnymi konsekwencjami. Mimo to eksperci zapewniają, że mięso pochodzące od tych zwierząt nie trafia na rynek.

– Wszystkie świnie, które trafiają do konsumenta są absolutnie zdrowe i są po wszelkich badaniach weterynaryjnych przedubojowych i poubojowych – mówił dla TVP 1 Witold Choiński ze związku Polskie Mięso.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”