Copy LinkXFacebookShare

ASF efektem błędów hodowców. Trzeba dbać o higienę w chlewniach

Podczas targów Ferma 2017 w Łodzi wykład na temat obecnej skali rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń przedstawił jeden z najbardziej cenionych specjalistów w tym zakresie prof. Zygmunt Pejsak.

Zdaniem prelegenta, obecnie przemieszczanie się wirusa ASF jest ograniczone tylko do 3-4 skupisk blisko granicy z Białorusią na skutek prewencyjnych odstrzałów dzików w lasach i na polach Podlasia, a także na skutek większej dbałości hodowców o higienę wewnątrz budynków gospodarczych oraz na terenie gospodarstw.

Z omówienia sytuacji we wschodnich województwach wynika, że wirus przenosił się nie w sposób naturalny z dzika chorego na osobnika zdrowego trzody gospodarskiej, ale głównie poprzez błędy ludzkie np. wniesienie na teren gospodarstwa odpadów z terenów leśnych i podania ich w karmie dla trzody, zarażenie świń poprzez zjedzenie tej samej zielonki, którą jadły dziki czy poprzez podanie zarażonej wirusem ASF wędliny tucznikom.

Gospodarstwa, w których wirus ujawnił się jako pierwszy to małe liczące 7-8 sztuk trzody hodowle.

Hodowcy pytali, czy jest sposób na powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa w kraju oraz jakie środki przedsięwziąć by uchronić swoje stado przed wirusem. Profesor Pejsak jednoznacznie stwierdził, że obecnie nie ma skutecznego środka zwalczającego wirus, a jedynym sposobem jest dbanie o higienę w chlewniach, obejściu oraz osobistą.

Co do prognozy dalszego szerzenia się wirusa, prelegent stwierdził, że są dwa powody by twierdzić, że szybkość rozprzestrzeniania się wirusa ASF będzie w roku 2017 malała – pierwszy to udane akcje myśliwych w ramach tzw. spec ustawy, mające na celu wybicie dużej populacji dzików w regionach gdzie powodowały częste zarażenia świń.

Drugi powód, to brak przeciwciał, które zwalczałyby wirus w organizmie dzików, co powoduje, że chore zwierzęta przeżywają tylko kilka dni po infekcji.

Zdaniem prof. Pejsaka bardzo duże zagrożenie dla naszych hodowli trzody grozi ze strony dzików przemieszczających się do Polski z Ukrainy oraz nielegalnego przewozu mięsa wieprzowego, które potencjalnie może stać się powodem powstania nowych ognisk zakażenia.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”