Copy LinkXFacebookShare

ASF u dzików potwierdzony we Włoszech!

Wirus afrykańskiego pomoru świń został potwierdzony u padłego dzika w północno-wschodnich Włoszech. To pierwszy przypadek w tej części kraju. Wirus ten endemicznie występuje bowiem na Sardynii.

Padły dzik, jak podał portal Pig Progress, został znaleziony miejscowości Ovada w regionie Piemont w prowincji Alessandria. Zakażenie dzika wirusem ASF zostało potwierdzone przez tamtejsze służby weterynaryjne.

Miasto Ovada jest położone 30 km na północny zachód od Genui i 85 km na południowy wschód od Turynu.

– Działamy z najwyższą szybkością. Natychmiastowe i skoordynowane wdrożenie środków kontroli u dzików ma fundamentalne znaczenie w próbie ograniczenia i zlikwidowania choroby w jak największym stopniu – powiedział dla Corriere della Sera Genesio Icardi, radny regionalny ds. zdrowia w regionie Piemontu.

Pig Progress donosi, że obecnie trwają spotkania z właściwymi terytorialnie służbami weterynaryjnymi, organami gospodarki leśnej oraz z sektorami ochrony środowiska i polowań.

W ciągu najbliższych kilku godzin zostanie zdefiniowany obszar zagrożony oraz objęty nadzorem służb.

Przypadek ASF wykryty w Piemoncie może mieć konsekwencje dla włoskiego handlu wieprzowiną. Państwa które nie uznają zasady regionalizacji, mogą nałożyć zakaz importu wszystkich produktów wieprzowych z całego kraju.

Generalna Konfederacja Rolnictwa Włoskiego Confagricoltura Piemonte w ostatnich dniach alarmowała o możliwości wybuchu przypadków ASF u dzików wskutek dużego wzrostu populacji tych zwierząt.

Formalnie Włochy nie są w 100% wolne od afrykańskiego pomoru świń. Wirus występuje bowiem endemicznie czyli stale na Sardynii. Przypadek potwierdzony w Piemoncie jest pierwszym w tym regionie kraju i póki co nie wiadomo, czy ma jakikolwiek związek z chorobą występującą na wyspie.

Służby informują, że póki co nie wiadomo, jak wirus dostał się do północno-wschodnich Włoch. Przypadek został potwierdzony w odległości ponad 800 km w linii prostej od najbliższego zlokalizowanego w Niemczech.

Portal Pig Progress informuje jednak, że najprawdopodobniej przyczyną rozprzestrzenianie się wirusa, było działanie człowieka.

Więcej informacji na temat hodowli trzody chlewnej znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”